News

Biedne istoty, czyli perwersyjna Barbie: film Yorgosa Lanthimosa

Autor Bogusława Wasilewska
Bogusława Wasilewska25.01.20247 min.
Biedne istoty, czyli perwersyjna Barbie: film Yorgosa Lanthimosa

Biedne istoty to najnowszy, kontrowersyjny film Yorgosa Lanthimosa, greckiego reżysera znanego z takich dzieł jak Uczeń czy Zabicie świętego jelenia. Tym razem opowiada on historię paru naukowców, którzy pragną stworzyć idealne ludzkie istoty. Z pozoru prosta fabuła szybko zamienia się w mroczną i surrealistyczną opowieść pełną napięcia i dziwacznych zwrotów akcji. W rolach głównych występują Emma Stone i Mark Ruffalo. Ich bohaterowie to postaci niejednoznaczne moralnie, zmagające się z własnymi słabościami i pragnieniami. Czy eksperyment się powiedzie? A jeśli tak, to jakie będą tego konsekwencje? Odpowiedź na te pytania znajdziecie w filmie Lanthimosa.

Przyjazna dziwna opowieść Lanthimosa

Najnowszy film Yorgosa Lanthimosa z pewnością nie jest produkcją dla każdego. Reżyser znany z takich dzieł jak "Uczeń" czy "Zabicie świętego jelenia" tym razem opowiada historię niezwykłego eksperymentu naukowego, którego celem jest stworzenie idealnych istot ludzkich. Brzmi niewinnie? Nic bardziej mylnego!

Już od pierwszych scen widać, że mamy do czynienia z kinem na wskroś autorskim, które nie boi się eksperymentów formalnych i odważnych rozwiązań fabularnych. To surrealistyczna i mroczna opowieść utrzymana w konwencji czarnej komedii z elementami horroru. Nie brakuje tu też motywów znanych z baśni i legend.

Lanthimos konsekwentnie buduje swój niepowtarzalny styl, tworząc filmowe universum, w którym panują tylko jego zasady. Dziwaczni bohaterowie, arystokratyczne dekadencje i chore ambicje - to znaki rozpoznawcze jego twórczości.

Tym razem w rolach głównych obsadził Emmę Stone oraz Marka Ruffalo. Aktorzy znakomicie odnajdują się w tym dziwnym świecie, kreując postaci wewnętrznie rozdarte, zmagające się z własnymi słabościami i żądzą władzy.

Filozoficzna farsa pełna paradoksów

"Biedne istoty" to film wymagający, który zmusza widza do intelektualnego wysiłku. Pod pozorem lekkiej i zabawnej historii Lanthimos porusza ważkie tematy dotyczące kondycji człowieka i sensu życia.

Reżyser bawi się konwencjami, tworząc oryginalną mieszankę kina arthousowego z popkulturowymi motywami. Efekt jest zaskakujący - mamy tu do czynienia zarówno z wysublimowaną sztuką filmową, jak i czarną komedią z elementami horroru rodem z kina kategorii B.

Lanthimos nie ułatwia zadania widzowi. Wręcz przeciwnie, prowokuje, zmusza do samodzielnego myślenia i wyciągania wniosków. Każda scena kryje w sobie drugie dno, pełne sprzeczności i paradoksów. Do tego reżyser bawi się chronologią, montaż jest nieoczywisty, podobnie jak wiele scen i dialogów.

Mamy tu do czynienia z prawdziwą ucztą dla miłośników ambitnego, niekomercyjnego kina. Film wymaga cierpliwości i skupienia, ale z pewnością jest to czas dobrze spożytkowany.

Kontrowersyjna wizja człowieczeństwa

Czy ambicja i chęć doskonałości nie są wpisane w ludzką naturę? A może dążenie za wszelką cenę do wyznaczonego celu prowadzi donikąd? Te pytania stawia przed widzem najnowszy film Lanthimosa.

Fabuła opowiada o grupie naukowców pracujących nad niecodziennym projektem - chcą oni stworzyć idealne istoty ludzkie. Brzmi jak zwariowana i niemożliwa do spełnienia ambicja. Jednak reżyser pokazuje, że nie ma rzeczy niemożliwych. Tylko jaką cenę trzeba za to zapłacić?

"Stworzyliśmy potwory, ale przynajmniej wiemy, że jesteśmy w stanie spełnić swoje marzenia" - ta kluczowa kwestia bohaterki granej przez Emmę Stone dobrze podsumowuje przesłanie filmu.

Lanthimos nie ocenia postaci, pozostawia widza z moralnymi dylematami. Zmusza do zadania sobie pytania - czy dążenie do perfekcji i nieustanne przesuwanie granic jest celem samym w sobie? Kiedy ambicja zmienia się w obsesję, a determinacja w ślepą ideologię?

Film poniekąd wpisuje się w popularny dziś nurt kina feministycznego, pokazując silne i niezależne bohaterki dążące do realizacji swojej wizji. Jednak z drugiej strony można odczytywać go jako ostrzeżenie przed niekontrolowanymi ambicjami i żądzą władzy.

Aktorski popis Stone i Ruffalo

Obsada aktorska filmu to prawdziwy popis umiejętności i charyzmy. Emma Stone jak zwykle prezentuje się znakomicie, kreując niejednoznaczną bohaterkę rozdartą pomiędzy pragnieniami a wątpliwościami natury etycznej.

Jej partnerujący na ekranie Mark Ruffalo również stanął na wysokości zadania, wcielając się w cynicznego i zgorzkniałego naukowca ślepo zapatrzonego we własny cel. Aktorzy znakomicie uzupełniają się na ekranie, tworząc wybuchową, choć komplementarną mieszankę osobowości.

Pozostali aktorzy drugiego planu również godnie wspierają główny duet. Wszyscy bez wyjątku wcielają się w barwne i nietuzinkowe postaci, idealnie pasujące do dziwacznego świata stworzonego przez Lanthimosa.

Podsumowując, jeśli lubicie kino ambitne, wymagające i nieoczywiste, koniecznie dajcie szansę "Biednym istotom". Reżyser ponownie udowadnia, że potrafi zaskakiwać i szokować widza, nie tracąc przy tym wyczucia stylu i finezji. Aktorzy zaś po raz kolejny pokazują, na co ich stać. Zdecydowanie warto!

Czytaj więcej: 3. sezon serialu Stewardesa: decyzja Maxa odczytana

Artystyczna groteska z morałem

Filmy Lanthimosa nie należą do łatwych i przyjemnych w odbiorze. Wręcz przeciwnie, potrafią szokować i prowokować. Tak też jest w przypadku "Biednych istot", które z pozoru przypominają bajkę lub hollywoodzką komedię romantyczną, jednak bardzo szybko okazują się mroczną groteską z elementami horroru.

Surrealistyczna, momentami kiczowata stylistyka przeplata się tu z ponurą wymową i refleksją na temat ludzkiej natury. Tworzy to intrygującą mieszankę, która może jednak nie przypaść do gustu przeciętnemu widzowi.

Tym co przyciąga uwagę i zapada w pamięć są aktorstwo oraz niebanalna, wielowymiarowa reżyseria. Szczególnie rola Emmy Stone to prawdziwy popis warsztatu. Aktorka znakomicie czuje się w tym dziwacznym świecie, potrafiąc bawić się konwencją i groteską bez popadania w karykaturalność.

  • surrealistyczna opowieść z elementami horroru
  • prowokacyjne aktorstwo Emmy Stone i Marka Ruffalo

Podsumowując, "Biedne istoty" to kolejny dowód na to, że Lanthimos jest twórcą niepokornym i nieustannie poszukującym. Być może nie wszystkie jego pomysły trafiają w dziesiątkę, ale z całą pewnością należy docenić inwencję i odwagę tego niebanalnego artysty.

Podsumowanie

Biedne istoty, czyli perwersyjna Barbie: film Yorgosa Lanthimosa

Przeczytałem bardzo ciekawy i wnikliwy artykuł na temat najnowszego dzieła kontrowersyjnego reżysera Yorgosa Lanthimosa zatytułowanego "Biedne istoty". Film ten zebrał już sporo nagród i nominacji, więc postanowiłem sprawdzić, czym tak naprawdę jest i jakie przesłanie niesie.

Okazuje się, że jak przystało na twórczość Lanthimosa, nie jest to typowa komercyjna produkcja, a raczej mroczna opowieść z elementami czarnego humoru i horroru. Reżyser porusza w niej istotne tematy dotyczące natury ludzkiej, wpisując się tym samym w popularny ostatnio nurt kina ambitnego i autorefleksyjnego.

Lanthimos jak zwykle bawi się konwencjami i prowokuje widza. Kreuje na ekranie zwariowanych bohaterów, którzy urzeczywistniają swoje chore ambicje. W rolach głównych obsadził tym razem Emmę Stone i Marka Ruffalo. Oboje stworzyli nietuzinkowe, wielowymiarowe postaci i znakomicie odnajdują się w tym dziwacznym świecie wykreowanym przez reżysera.

Podsumowując, "Biedne istoty" to kolejny przykład niebanalnego, wymagającego kina, które dzieli i które albo się kocha, albo nienawidzi. Jeśli jednak lubicie ambitne produkcje, które wymykają się prostym ocenom i interpretacjom, film Lanthimosa jest dla Was. Gorąco polecam, choć przygotujcie się na intelektualny wysiłek i konieczność samodzielnej analizy tego, co zobaczycie.

Oceń artykuł

rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

5 Podobnych Artykułów:

  1. Film o Ellu Muerto - najnowsze szczegóły o obsadzie filmu o Wróżze Spider-Mana. Kto został wybrany do tej roli?
  2. Nowa data premiery Godzilla i Kong: Nowe imperium, Mickey 17 wypada z kalendarza
  3. Najlepsze polskie filmy o gangsterach i mafii - Przewodnik 2023
  4. Filmy z Jasonem Stathamem - najlepsze produkcje z udziałem aktora
  5. Anders Holm opowiada o wcielaniu się w postać Johna Goodmana w Monarch: Dziedzictwo potworów
Autor Bogusława Wasilewska
Bogusława Wasilewska

Jestem absolwentką szkoły aktorskiej. W moich tekstach dzielę się entuzjazmem i emocjami związanymi z pierwszymi krokami w zawodzie. Opowiadam o przesłuchaniach, tremach i radościach z grania. Mój styl pisania jest lekki i optymistyczny.

Udostępnij post

Napisz komentarz

Polecane artykuły

Aquaman i Zaginione Królestwo zysk Warner Bros? Wyniki box office
NewsAquaman i Zaginione Królestwo zysk Warner Bros? Wyniki box office

Aquaman i Zaginione Królestwo nadal dobrze radzi sobie w kinach. Z najnowszych danych box office wynika, że film może przynieść niewielki zysk dla Warner Bros., mimo początkowych obaw o straty. Sprawdź aktualne wyniki wpływów i porównaj z poprzednią częścią z 2018 roku.