News

Czy Netflix zignorował Sapkowskiego w produkcji Wiedźmina? Czy autor nie ma znaczenia?

Autor Maciek Kaźmierczak
Maciek Kaźmierczak20.03.20247 min.
Czy Netflix zignorował Sapkowskiego w produkcji Wiedźmina? Czy autor nie ma znaczenia?

Czy Netflix zignorował Sapkowskiego w produkcji Wiedźmina? To pytanie nurtuje wielu fanów sagi o wiedźminie Geralcie. Choć autor książek nie brał bezpośredniego udziału w produkcji serialu, to jego dzieło było inspiracją dla twórców. Przyjrzyjmy się bliżej roli Sapkowskiego i wpływowi jego twórczości na ekranową adaptację.

Kluczowe wnioski:
  • Serial Netflixa bazuje na książkach Sapkowskiego, choć nie trzyma się ściśle fabuły.
  • Twórcy zachowali charakter postaci stworzonych przez autora, w tym Geralta, Yennefer i Ciri.
  • Świat przedstawiony w serialu ma swoje korzenie w bogatej mitologii wiedźmińskiego uniwersum.
  • Sapkowski pozostaje autorem intelektualnym, choć bezpośrednio nie angażował się w produkcję.
  • Dzieło polskiego pisarza było inspiracją, Netflix zaś dodał własną interpretację.

Rzeczywiste zaangażowanie Sapkowskiego w serial Wiedźmin na Netfliksie

Andrzej Sapkowski, autor sagi o Wiedźminie, ujawnił w wywiadzie dla bloga CerealKillerz, że miał niewielki wkład w produkcję serialu Wiedźmina na platformie Netflix. Przyznał, że co prawda podrzucał twórcom serialu pewne pomysły, ale "nigdy go nie słuchali".

Te słowa Sapkowskiego potwierdzają obawy fanów, że producenci zignorowali głos samego autora przy ekranizacji jego dzieła. Wygląda na to, że Netflix potraktował go instrumentalnie - jako dostawcę gotowej marki i fabuły, ale bez uwzględnienia jego wizji i sugestii na temat serialu.

Pomijanie wskazówek od twórcy uniwersum

Decyzja o nieuwzględnianiu propozycji Sapkowskiego wydaje się co najmniej kontrowersyjna. Autor wiedźmińskiego cyklu z pewnością miałby wiele cennych uwag, jak oddać klimat jego dzieła i postaci na małym ekranie.

Tymczasem producenci zdają się podchodzić do materiału źródłowego zbyt swobodnie, pozwalając sobie na istotne zmiany fabularne. Tłumaczenie, że "to tylko autor" brzmi w tym kontekście co najmniej nietaktownie.

Co z wkładem Sapkowskiego w produkcję Wiedźmina na Netfliksie?

Słowa Andrzeja Sapkowskiego nie pozostawiają złudzeń - jego rzeczywisty wkład w serialową adaptację Wiedźmina jest niewielki, mimo że to właśnie on stworzył całe to uniwersum i postacie.

Netflix najwyraźniej zdecydował się pójść własną interpretacją książek, nie konsultując jej z autorem. Trudno to nazwać szacunkiem dla oryginału i jego twórcy.

Może podrzucałem im jakieś pomysły, ale nigdy mnie nie słuchali. Nigdy nie słuchali.

Te słowa Sapkowskiego wiele mówią. Pisarz czuje się potraktowany instrumentalnie, a jego cenne wskazówki odrzucone przez zespół Netfliksa pracujący nad serialem.

Świadome ignorowanie autora?

Postawa producentów wydaje się tym bardziej kuriozalna, że Sapkowski oddałby zapewne wiele, by móc aktywnie współtworzyć tę ekranizację. Tymczasem najwyraźniej zespół Netflixa uznał inaczej.

Być może uznano, że jego obecność byłaby zbyt krępująca i ograniczałaby swobodę twórczą. Ale czy na pewno była to słuszna decyzja?

Czytaj więcej: Bob Iger zapowiada poważne zmiany we franczyzach Marvela

Ignorowanie pomysłów Sapkowskiego przez producentów Netfliksa

Słowa Andrzeja Sapkowskiego nie pozostawiają wątpliwości - producenci serialu Wiedźmin całkowicie zignorowali jego pomysły i sugestie na temat adaptacji.

Autor przyznaje: "Może podrzucałem im jakieś pomysły, ale nigdy mnie nie słuchali. Nigdy nie słuchali." Trudno o bardziej jednoznaczne stwierdzenie.

  • Producenci Netfliksa zlekceważyli wizję autora sagi o Wiedźminie.
  • Nie uwzględnili żadnych jego sugestii przy tworzeniu serialu.

Taka postawa wydaje się co najmniej nie na miejscu. Sapkowski stworzył to uniwersum - kto, jak nie on, miałby najlepsze pomysły na jego ekranizację?

Brak szacunku dla twórcy?

Postawa producentów Netfliksa każe zadać pytanie, czy wykazali oni należyty szacunek dla autora, od którego zakupili prawa. Wygląda na to, że potraktowali go instrumentalnie - jako dostawcę fabuły i postaci.

Tymczasem ignorowanie jego wizji to nic innego, jak brak respektu i niezrozumienie, jak cennym partnerem mógłby być Sapkowski przy tworzeniu serialu opartego na jego dziele.

Czy Netflix nie docenia wkładu Sapkowskiego w tworzenie Wiedźmina?

Czy Netflix zignorował Sapkowskiego w produkcji Wiedźmina? Czy autor nie ma znaczenia?

słowa Andrzeja Sapkowskiego, że producenci serialu "nigdy go nie słuchali", nasuwają pytanie, czy Netflix docenia wagę jego wkładu w tworzenie całego uniwersum Wiedźmina.

W końcu to właśnie Sapkowski wykreował ten fantastyczny świat, stworzył postacie Geralta, Yennefer i Ciri oraz ukształtował fabułę opowieści o wiedźminie z Rivii.

Twórca uniwersum Wiedźmina Andrzej Sapkowski
Autor sagi książek o Geralcie z Rivii Andrzej Sapkowski
Kreator postaci Geralta, Ciri, Yennefer i innych Andrzej Sapkowski

Widać więc wyraźnie, kto jest ojcem całego tego świata - bez Sapkowskiego marka Wiedźmin po prostu by nie zaistniała.

Cenny doradca przy tworzeniu serialu

W tej sytuacji Sapkowski wydaje się nie do przecenienia jako cenny doradca, który mógłby wspierać Netfliksa przy adaptacji jego dzieła. Niestety, jak sam przyznaje - nigdy go tam nie słuchano.

Być może platforma streamingowa nie doceniła wpływu i wagi wkładu autora w budowanie wiedźmińskiego świata? Jeśli tak, wydaje się to poważnym błędem.

Jak Netflix traktował sugestie Sapkowskiego w produkcji Wiedźmina?

Jak wynika z wypowiedzi samego pisarza dla bloga CerealKillerz, traktowano je w sposób co najmniej lekceważący. Sapkowski stwierdza dobitnie: "Może podrzucałem im jakieś pomysły, ale nigdy mnie nie słuchali. Nigdy nie słuchali."

Trudno o bardziej wymowne stwierdzenie. Choć autor dzielił się z producentami serialu swoją wizją i sugestiami, spotykały się one z kompletnym brakiem zainteresowania i odrzuceniem.

Nigdy mnie nie słuchali. Nigdy nie słuchali.

Te słowa brzmią gorzko z ust człowieka, który stworzył cały ten świat i z pewnością chciałby współdecydować o jego ekranizacji. Niestety, twórcy serialu Netflixa mieli w tej kwestii odmienne zdanie.

Pominięcie wskazówek twórcy

Pomysły Sapkowskiego - jako autora książkowego pierwowzoru - mogłyby być niezwykle cennym wkładem w produkcję serialu. Tymczasem ekranizatorzy świadomie je zignorowali.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że zmarnowano tutaj ogromną szansę na stworzenie adaptacji jak najwierniejszej duchowi oryginału.

Czy Netflix ignorował zdanie Sapkowskiego w adaptacji Wiedźmina?

Wypowiedź Andrzeja Sapkowskiego nie pozostawia wątpliwości - jego zdanie i sugestie spotkały się z kompletnym lekceważeniem ze strony producentów Wiedźmina.

Twierdzenie, że "nigdy go nie słuchali" oznacza tylko jedno - Sapkowski był celowo pomijany i ignorowany przy tworzeniu serialu na podstawie jego książek.

Kto stworzył sagę Wiedźmin? Andrzej Sapkowski
Kto wymyślił postacie Geralta, Yennefer i Ciri? Andrzej Sapkowski
Kogo Netflix ignorował przy ekranizacji? Andrzeja Sapkowskiego

Widać więc wyraźnie, że pomimo kluczowej roli w stworzeniu całego uniwersum, autor nie miał realnego wpływu na powstanie serialu. Jego wizja i wskazówki zostały zignorowane.

Świadome działanie Netfliksa?

Postawa platformy streamingowej może budzić kontrowersje. Świadome ignorowanie głosu samego Sapkowskiego przy adaptacji Jego dzieła wydaje się co najmniej nie na miejscu.

Być może Netflix uznał, że autor mógłby być zbyt wymagającym "konsultantem" podczas realizacji serialu i ograniczać ich twórczą wizję? Jeśli tak, okupił to brakiem wierności względem oryginału.

Podsumowanie

Wypowiedź Andrzeja Sapkowskiego rzuca nowe światło na kulisy powstawania serialu Wiedźmin. Okazuje się, że autor książek miał niewielki realny wpływ na produkcję Netfliksa, choć to właśnie on stworzył całą tę historię i postacie.

Sapkowski przyznaje, że podrzucał pomysły twórcom, lecz "nigdy go nie słuchali". Jego wkład w serial jawi się więc jako znikomy, a kluczowe decyzje podejmowali sami producenci. Postawa ta budzi kontrowersje i zarzuty o lekceważenie roli pisarza.

Faktem jest, że bez genialnej sagi Sapkowskiego marka Wiedźmin nigdy by nie powstała. Tymczasem on sam został potraktowany instrumentalnie - jako dostawca gotowej fabuły i postaci do wykorzystania, lecz bez prawa decydowania o losach ekranizacji.

Czy Netflix świadomie zmarginalizował rolę Andrzeja Sapkowskiego? A może uznał, że jego udział mógłby ograniczać swobodę twórczą? Niezależnie od motywacji, trudno oprzeć się wrażeniu nietaktownego potraktowania ojca tej historii.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

5 Podobnych Artykułów:

  1. Nominacje dla filmu Oppenheimer na Oscary.
  2. Nowy singiel promujący film Powstaniec 1863 - Najpierw Sanah, teraz Fabijański!
  3. Najlepsze polskie filmy o gangsterach i mafii - Przewodnik 2023
  4. Dariusz Siatkowski Życie Prywatne: Czy Dariusz Siatkowski Miał Żonę i Dzieci
  5. Najlepsze amerykańskie filmy i seriale, które musisz obejrzeć
Autor Maciek Kaźmierczak
Maciek Kaźmierczak

Jestem początkującym aktorem. W moich tekstach dzielę się entuzjazmem do aktorstwa oraz opisuję swoje pierwsze doświadczenia na planie filmowym i scenie. Mój styl pisania jest lekki i humorystyczny.

Udostępnij artykuł

Napisz komentarz

Polecane artykuły