News

Danny Trejo odmówił odwiedzin w Ukrainie: Powód może cię zaskoczyć

Autor Bogusława Wasilewska
Bogusława Wasilewska01.12.20238 min.
Danny Trejo odmówił odwiedzin w Ukrainie: Powód może cię zaskoczyć

Aktor Danny Trejo stał się bohaterem absurdalnej historii związanej z wojną na Ukrainie. Ktoś wyprodukował fałszywe nagranie, w którym aktor miał rzekomo odmówić przyjazdu na Ukrainę po tym, jak strona ukraińska zażądała od niego łapówki.

Kluczowe wnioski:
  • Nagranie było całkowicie zmyślone i sfałszowane.
  • Trejo nigdy nie otrzymał zaproszenia na Ukrainę ani propozycji pieniężnej związanej z takim wyjazdem.
  • Fałszywka była elementem rosyjskiej machiny dezinformacyjnej mającej zdyskredytować Ukrainę.
  • Materiał udostępnił w sieci m.in. rosyjski dyplomata przy ONZ.
  • Należy z większą ostrożnością podchodzić do informacji pojawiających się w internecie, zwłaszcza w kontekście wojny w Ukrainie.

Fałszywe wideo z Trejo

W sieci pojawiło się nagranie, na którym aktor Danny Trejo miał rzekomo odmówić przyjazdu na Ukrainę. Powodem miało być żądanie łapówki ze strony biura prezydenta Zełenskiego. Jak się okazało, cała historia była zmyślona i sfałszowana.

Na filmiku widzimy, jak Danny Trejo, gwiazda filmów takich jak "Machete", informuje, że odwołuje swój wyjazd na Ukrainę. Aktor oburza się, że strona ukraińska zażądała od niego części pieniędzy, jakie miał otrzymać za wizytę.

Serwis Deadline skontaktował się jednak z przedstawicielami Trejo, którzy zdementowali całą sprawę. Okazało się, że aktor nigdy nie dostał zaproszenia na Ukrainę, nie składano mu też żadnej oferty finansowej z tym związanej. Dodatkowo jako źródło przecieku wskazano nieistniejącego menedżera Ryana Davisa.

Wytwór rosyjskiej propagandy

Dziennikarz Brian Krassenstein bardzo szybko uznał filmik za fałszywy. Zauważył, że wideo wygląda na zmontowane z różnych źródeł, a jego jakość jest niska. Dodatkowo krążyło ono głównie w rosyjskich kręgach internetowych.

Wszystko wskazuje więc na to, że była to ukartowana propagandowa akcja mająca zdyskredytować Ukrainę. Filmik miał ukazać Ukrainę jako państwo skorumpowane i nieuczciwe, nawet w stosunku do zagranicznych celebrytów.

Rosyjska dezinformacja uderza

Niestety to nie pierwsza i zapewne nie ostatnia tego typu akcja Rosjan mająca zaszkodzić wizerunkowi Ukrainy. Od początku wojny Kreml prowadzi zaawansowaną wojnę informacyjną, wykorzystując fake newsy i manipulacje.

Rosyjscy urzędnicy chętnie udostępniali w sieci fałszywe nagranie z Danny Trejo, podając je dalej ze swoimi absurdalnymi komentarzami. W ten sposób dezinformacja docierała do coraz szerszego grona odbiorców.

Niestety wielu internautów nadal bezkrytycznie podchodzi do informacji znalezionych w sieci, nie weryfikując ich źródeł i rzetelności.

Dlatego fake newsy tak łatwo się rozprzestrzeniają, zwłaszcza jeśli podchwytują je osoby publiczne oraz media społecznościowe. Walka z dezinformacją będzie więc w najbliższym czasie ogromnym wyzwaniem.

Inne przykłady rosyjskich manipulacji

Prócz fałszywego wideo z Danny Trejo, Rosjanie szerzyli w ostatnim czasie wiele innych kłamliwych informacji na temat Ukrainy, m.in.:

  • Rzekome zrzeczenie się przez Zełenskiego roszczeń do Krymu
  • Fałszywe informacje o ukraińskich zbrodniach na ludności cywilnej
  • Sfałszowane sondaże poparcia dla Ukrainy na arenie międzynarodowej

Ukraińskie władze na bieżąco prostują kolejne kłamstwa rozpowszechniane przez Rosjan. Jednak skala dezinformacji jest tak duża, że bardzo trudno dotrzeć ze sprostowaniami do wszystkich odbiorców.

Czytaj więcej: Walczył z lwem. Czy Idris Elba przeżyje nowe wyzwanie - Ocean?

Aktor nigdy nie dostał propozycji

Przedstawiciele Danny'ego Trejo bardzo szybko zareagowali na pojawienie się w sieci fałszywego nagrania z ich klientem.

W rozmowie z portalem Deadline jednoznacznie stwierdzili, że aktor nigdy nie dostał zaproszenia na Ukrainę, nie oferowano mu też żadnych pieniędzy z tym związanych, ani nie kontaktował się z nim domagający się łapówki Zełenski.

Dodatkowo podkreślili, że cała historia została zmyślona, a źródłem informacji na filmie był nieistniejący menedżer.

Fałszywe informacje na filmie Prawdziwy stan rzeczy
Zaproszenie Danny'ego Trejo na Ukrainę Aktor nigdy go nie otrzymał
Obietnica pieniędzy za wizytę Nie składano takiej oferty
Żądanie łapówki od Zełenskiego Całkowity wymysł

Dzięki szybkiej reakcji otoczenia Trejo, opinia publiczna mogła poznać prawdę na temat całej sytuacji. Okazało się, że wszelkie sensacyjne rewelacje z nagrania to zwyczajne kłamstwa.

Kłamstwa o łapówce dla Zełenskiego

Danny Trejo odmówił odwiedzin w Ukrainie: Powód może cię zaskoczyć

Jedną z najbardziej absurdalnych informacji na sfałszowanym filmiku były rewelacje, jakoby prezydent Zełenski zażądał łapówki od Danny'ego Trejo za możliwość odwiedzenia Ukrainy.

Aktor na nagraniu oburzał się, że strona ukraińska chce, aby z pieniędzy obiecanych mu za wyjazd do Kijowa, część trafiła na konto prezydenta. Miało być to dla Trejo nie do zaakceptowania.

Jak wielokrotnie już podkreślano - cała historia jest zwykłym kłamstwem mającym zdyskredytować władze Ukrainy. Nie ma żadnych dowodów, by prezydent Zełenski brał jakiekolwiek łapówki.

Twórcy fałszywego wideo posunęli się jednak do bardzo nieuczciwych zagrań, aby zasiać ziarno niepewności i wątpliwości co do ukraińskich polityków.

Walka z korupcją na Ukrainie

Próba przedstawienia Zełenskiego jako skorumpowanego polityka jest tym bardziej absurdalna, że walka z korupcją była jedną z jego głównych obietnic wyborczych.

Od początku prezydentury konsekwentnie dąży do oczyszczenia krajowej sceny politycznej z nieuczciwych działaczy. Między innymi powołał specjalny sąd antykorupcyjny czy przeprowadził weryfikację majątków urzędników państwowych.

Zdecydowane kroki Zełenskiego w tym obszarze przyniosły już konkretne rezultaty - Ukraina awansowała z 80. na 105. miejsce na światowym indeksie percepcji korupcji.

Można więc powiedzieć, że oskarżanie go o branie łapówek to propaganda rodem z kremlowskich ośrodków dezinformacji.

Propaganda Kremla w akcji

Fałszywe nagranie z udziałem aktora Danny'ego Trejo to kolejny przykład nieuczciwej gry ze strony rosyjskiej propagandy.

Kremlowscy propagandyści fabrykowali już wcześniej tego typu materiały mające kompromitować Ukrainę i jej władze. Wykorzystywali w tym celu m.in. deepfake'i, manipulacje kontekstem czy po prostu zwykłe kłamstwa.

Rosyjscy politycy szerzą fake newsy

Co gorsza, rozpowszechnianiem fałszywych informacji zajmują się też prominentni rosyjscy politycy oraz działacze.

Film z Danny Trejo trafił m.in. do mediów społecznościowych Dmitrija Polańskiego - wysokiego rangą dyplomaty przy ONZ. Udostępnił go dalej ze swoimi insynuacjami na temat rzekomej ukraińskiej korupcji.

Tego typu działania to już niestety stały element walki informacyjnej Kremla z Ukrainą i Zachodem. Fałszywy news o Trejo pokazuje jednak, że propaganda Rosji staje się coraz bardziej prymitywna i łatwa do zweryfikowania.

Jak rozpoznać fake newsy

Aby nie dać się zwieść internetowym fałszywkom warto stosować kilka podstawowych zasad weryfikacji informacji:

  • Sprawdzać źródło newsa i jego wiarygodność
  • Szukać potwierdzenia w innych mediach
  • Zwracać uwagę na ewentualne manipulacje lub nieścisłości
  • Krytycznie analizować sensacyjne lub szokujące news
  • W razie wątpliwości szukać oficjalnych dementi

Stosując te podstawowe zasady można uniknąć pułapki, jaką zastawili w tym wypadku rosyjscy propagatorzy, rozpowszechniając fałszywą historię z udziałem Danny'ego Trejo.

Nie wolno też zapominać, że w czasie wojny informacyjnej prawda jest pierwszą ofiarą.

Podsumowanie

W moim artykule omówiłem głośną w ostatnich dniach sprawę fałszywego nagrania z udziałem aktora Danny'ego Trejo. W sieci pojawił się filmik, na którym gwiazdor miał rzekomo odwoływać swój wyjazd na Ukrainę po tym, jak strona ukraińska zażądała od niego łapówki. Jak udowodniłem, była to zwyczajna próba zdyskredytowania Ukrainy - cała historia została zmyślona i zestawiona z różnych źródeł przez rosyjską propagandę.

Przeanalizowałem kulisy produkcji fałszywego wideo i jego rozpowszechniania w internecie. Zdemaskowałem absurdalne kłamstwa na temat rzekomej korupcji Zełenskiego i pokazałem, w jaki sposób rosyjscy politycy podchwytywali ten fake news. Poruszyłem też problem walki z dezinformacją i sposobów weryfikacji informacji w sieci. Mam nadzieję, że artykuł pomoże czytelnikom rozpoznawać tego typu manipulacje.

Starałem się wszechstronnie przeanalizować sprawę nagrania, odnosząc się do oficjalnych dementi i opinii ekspertów. Pokazałem, że jest to element szerszej wojny informacyjnej Rosji z Ukrainą, w której wykorzystuje się fake newsy, deepfake'i i inne metody. Uważam, że walka z dezinformacją i propagandą będzie kluczowa w najbliższym czasie.

Mam nadzieję, że mój tekst przestawił tę głośną aferę w obiektywny, ale i przystępny sposób. Postarałem się edukować czytelnika na temat weryfikacji informacji w sieci, a także pokazać mechanizmy działania rosyjskiej machiny propagandowej. Zapraszam do dyskusji i wyrażania opinii na temat poruszonych zagadnień.

Oceń artykuł

rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
Ocena: 5.00 Liczba głosów: 1

5 Podobnych Artykułów:

  1. Wiemy kto wyreżyseruje remake Na rauszu
  2. Nowa data premiery Godzilla i Kong: Nowe imperium, Mickey 17 wypada z kalendarza
  3. Najlepsze polskie filmy o gangsterach i mafii - Przewodnik 2023
  4. Filmy z Jasonem Stathamem - najlepsze produkcje z udziałem aktora
  5. Anders Holm opowiada o wcielaniu się w postać Johna Goodmana w Monarch: Dziedzictwo potworów
Autor Bogusława Wasilewska
Bogusława Wasilewska

Jestem absolwentką szkoły aktorskiej. W moich tekstach dzielę się entuzjazmem i emocjami związanymi z pierwszymi krokami w zawodzie. Opowiadam o przesłuchaniach, tremach i radościach z grania. Mój styl pisania jest lekki i optymistyczny.

Udostępnij post

Napisz komentarz

Polecane artykuły