News

Fantastyczna czwórka - Joseph Quinn o roli Ludzkiej Pochodni i aktorstwie metodycznym

Autor Kornel Lis
Kornel Lis07.04.20248 min.
Fantastyczna czwórka - Joseph Quinn o roli Ludzkiej Pochodni i aktorstwie metodycznym

Fantastyczna czwórka - Joseph Quinn żartobliwie przyznał, że aby w pełni wcielić się w rolę Ludzkiej Pochodni, może zdecydować się na aktorstwo metodyczne. Gwiazdor Stranger Things zażartował, że będzie codziennie podpalać się, by lepiej zrozumieć swoją postać. Podczas konwentu Fact Comic-Con Quinn zdradził także kilka szczegółów na temat nowego filmu Marvela, w którym Quinn wcieli się w rolę płomiennego superbohatera.

Fantastyczna czwórka - Joseph Quinn o roli Ludzkiej Pochodni

Fani Fantastycznej Czwórki z niecierpliwością wyczekują premiery nowego filmu o tej kultowej drużynie superbohaterów. Tymczasem za kulisami Joseph Quinn, który wcieli się w rolę Ludzkiej Pochodni, czyli Johnny'ego Storma, żartobliwie opowiada o swoich przygotowaniach do tej wyjątkowej kreacji. Słynny już z roli w serialu "Stranger Things" aktor ujawnił, że rozważa zastosowanie kontrowersyjnej metody aktorskiej, by w pełni zgłębić charakter swej przyszłej postaci.

Podczas niedawnego wydarzenia Fact Comic-Con, Quinn z humorem podszedł do pytania jednego z fanów na temat procesu wcielania się w rolę filmową Ludzkiej Pochodni. Jego dowcipna odpowiedź zwróciła uwagę na potencjalnie ekstremalny stopień zaangażowania w kreację tego superbohaterskiego charakteru. Choć z pewnością były to tylko żarty, warto przyjrzeć się bliżej tematowi łączenia sztuki aktorskiej z autentycznymi doświadczeniami, które nierzadko balansują na granicy szaleństwa i niebezpieczeństwa.

Fantastyczna Czwórka - Wyzwanie aktorstwa metodycznego

Aktorstwo metodyczne to kontrowersyjna technika przygotowań do roli, polegająca na długotrwałym i dogłębnym wcielaniu się w odgrywaną postać, zarówno na planie, jak i poza nim. Słynni przedstawiciele tej metody, jak np. Heath Ledger czy Daniel Day-Lewis, nierzadko posuwają się do ekstremalnych działań, aby w pełni zrozumieć i odzwierciedlić psychikę, nawyki i zachowania swych bohaterów. Czasem prowadzi to do zamazywania granic między rzeczywistością a fikcją, co może stanowić zagrożenie nie tylko dla samych aktorów, ale i dla osób w ich otoczeniu.

Kontrowersje wokół metody

Choć aktorstwo metodyczne przyniosło niezapomniane kreacje, nie wszyscy podzielają entuzjazm dla tak radykalnego podejścia. Krytycy zwracają uwagę na ryzyko utraty kontaktu z rzeczywistością, a nawet potencjalne szkody psychiczne i fizyczne, jakie mogą wyniknąć z tak głębokiego zanurzenia w rolę. Ponadto, niektórzy uważają, że taka technika stawia aktorów ponad innymi członkami ekipy filmowej, przyczyniając się do toksycznej atmosfery na planie.

Niemniej jednak, dla wielu artystów ta kontrowersyjna metoda pozostaje cennym narzędziem w ich warsztacie, pozwalającym na osiągnięcie niezrównanego realizmu i prawdziwego zjednoczenia z odgrywaną postacią. Ostatecznie, to od indywidualnego podejścia zależy, czy przyniesie ona pożądane efekty, czy też doprowadzi do niepotrzebnych przesadnych zachowań.

Czytaj więcej: Zwroty są ogłoszone: Noc Dziękczynienia 2 już wkrótce! Kto na liście?

Joseph Quinn i jego przygotowania do roli Ludzkiej Pochodni

Na tym tle dość zaskakująca wydaje się deklaracja Josepha Quinna o możliwym zastosowaniu aktorstwa metodycznego w procesie kreowania Ludzkiej Pochodni. W odpowiedzi na pytanie fana na Comic-Conie, aktor z przekornym uśmiechem stwierdził, że "będzie się naprawdę podpalać, codziennie", dodając: "Trzeba to poczuć, wiesz?". Choć oczywiście była to raczej zabawna wypowiedź niż poważna deklaracja, wzbudziła ona niemałe zainteresowanie i skłoniła do refleksji na temat granic, do jakich mogą się posunąć artyści w poszukiwaniu autentyzmu.

Quinn z pewnością nie jest pierwszym aktorem, który żartobliwie wspomina o sięgnięciu po skrajne metody w celu doskonałego wcielenia się w rolę postaci o nadprzyrodzonych mocach. Niemniej, w przypadku Ludzkiej Pochodni, której nieodłączną cechą jest zdolność do spontanicznego zapłonu, takie deklaracje mogą brzmieć wyjątkowo prowokacyjnie. Jak jednak sam aktor zaznaczył w dalszej części swojej wypowiedzi, rozmowy z reżyserem nadały mu jasny obraz wizji tego projektu, którą z zachwytem przyjął.

Kiedy rozmawiałem z Mattem [Shakmanem], reżyserem, miał genialną wizję na ten film (...). Zdecydowanie chciałem być tego częścią.

Te słowa sugerują, że niezależnie od dowcipnych aluzji, Quinn ma świadomość odpowiedzialności, jaka spoczywa na nim w związku z tą prestiżową rolą i prawdopodobnie nie zamierza posuwać się do jakichkolwiek niebezpiecznych ekstremów podczas realizacji swojej części Fantastycznej Czwórki.

Potencjalnie niebezpieczne wariactwo czy autentyzm?

Zdjęcie Fantastyczna czwórka - Joseph Quinn o roli Ludzkiej Pochodni i aktorstwie metodycznym

Żartobliwe deklaracje Quinna nasuwają jednak istotne pytania na temat balansu między dążeniem do prawdziwego oddania bohaterskich ról a zachowaniem zdrowego rozsądku. Z jednej strony, publiczność oczekuje od aktorów możliwie największego zaangażowania i realizmu w ich kreacjach. Z drugiej jednak, posuwanie się do skrajności może okazać się nie tylko niebezpieczne, ale i całkowicie zbędne dla osiągnięcia zamierzonego efektu.

artyści w poszukiwaniu autentyzmu w swoich rolach. Choć niewątpliwie aktorstwo metodyczne może prowadzić do niezapomnianych kreacji, ważne jest, aby zachować zdrowy rozsądek i nie posuwać się do działań bezpośrednio zagrażających bezpieczeństwu bądź zdrowiu psychicznemu aktora czy osób z jego otoczenia.

Pełna wypowiedź Josepha Quinna na konwencie Fact Comic-Con

Aby lepiej zrozumieć kontekst żartów Quinna i jego stosunek do roli Ludzkiej Pochodni, warto przyjrzeć się pełnej wypowiedzi aktora z wydarzenia Fact Comic-Con. Poniżej znajduje się wideo z tym wystąpieniem, w którym artysta nie tylko żartuje na temat podpalania się, ale także wyraża swój entuzjazm i zachwyt nad wizją reżysera dla nadchodzącej Fantastycznej Czwórki.

Foi uma decisão fácil", Joseph Quinn sobre o papel de Johnny Storm no Quarteto Fantástico, na FACTS Convention. 💫 pic.twitter.com/ruEOHnzLfR

— Joseph Quinn Brasil (@josephquinnbr) April 6, 2024

W nagraniu widzimy Quinna w swobodnej, żartobliwej rozmowie z prowadzącym wydarzenie. Po usłyszeniu pytania fana o to, jak przygotowuje się do roli Johnny'ego Storma/Ludzkiej Pochodni, aktor z humorem odpowiada, że zamierza codziennie się podpalać, aby w pełni poczuć, czym jest bycie ognistym superbohaterem. Choć na pewno była to tylko zabawna uwaga, a nie poważna deklaracja, pokazuje ona bezpośredni i dowcipny sposób bycia Quinna.

Zachwyt nad wizją reżysera

W dalszej części nagrania Joseph Quinn przechodzi jednak do bardziej poważnego tonu, dzieląc się swoimi odczuciami na temat współpracy z reżyserem Mattem Shakmanem i wizji, jaką ten ma dla nadchodzącej Fantastycznej Czwórki. Aktor wyraża pełen zachwyt dla pomysłów reżysera na film, określając je jako "genialne".

"Kiedy rozmawiałem z Mattem, reżyserem, miał genialną wizję na ten film (...). Zdecydowanie chciałem być tego częścią." - mówi Quinn, dając jasno do zrozumienia, że przyjęcie tej prestiżowej roli było dla niego łatwą decyzją.

Fantastyczna Czwórka - Obsada, premiera i wątek fabularny

Poza Josephem Quinnem, który wcieli się w Johnny'ego Storma/Ludzką Pochodnię, obsada nadchodzącej Fantastycznej Czwórki składa się z innych gwiazd tej miary. W rolę Reeda Richardsa, przywódcy tej superbohaterskiej drużyny, wcieli się Pedro Pascal, natomiast jego małżonkę, niewidzialną dziewczynę Sue Storm, zagra Vanessa Kirby. Ben Grimma, potwornego człowieka z litej skały, odtworzy z kolei Ebon Moss-Bachrach.

  • Reżyserem filmu jest Matt Shakman, znany m.in. z pracy nad serialami "WandaVision" i "Gra o tron".
  • Fantastyczna Czwórka ma trafić na ekrany kin w 2025 roku.
  • Zdjęcia do tej długo wyczekiwanej produkcji rozpoczną się wkrótce.

Choć szczegóły fabularne pozostają na razie tajemnicą, plotki głoszą, że akcja może rozgrywać się w retrofuturystycznej rzeczywistości, inspirowanej latami 50. i 60. XX wieku. Niezależnie od szczegółów, po udanych filmach takich jak ostatnie "Spider-Man" czy "Doktor Strange w multiwersumObłędu", oczekiwania wobec Fantastycznej Czwórki są ogromne. Pozostaje mieć nadzieję, że dowcipny Quinn i pozostali aktorzy sprostają wyzwaniu, a wizja reżysera przerodzi się w prawdziwie epickie widowisko godne tej ikony popkultury.

Podsumowanie

W zapowiedzi nowej Fantastycznej Czwórki, Joseph Quinn żartobliwie odniósł się do swojej roli Ludzkiej Pochodni. Aktor z przekornym humorem zasugerował, że może zastosować aktorstwo metodyczne, codziennie podpalając się, aby w pełni poczuć tę postać. Choć były to oczywiście tylko żarty, wywołały one dyskusję na temat granic realizmu w sztuce aktorskiej.

Ostatecznie, Quinn wyraził pełen zachwyt nad wizją reżysera na tę rolę filmową. Jego słowa sugerują, że niezależnie od dowcipnych aluzji, ma świadomość odpowiedzialności związanej z tą prestiżową kreacją i raczej nie zamierza posuwać się do niebezpiecznych ekstremów. Wszyscy z niecierpliwością oczekują, jak ten utalentowany aktor wcieli się w Ludzką Pochodnię w tej wyczekiwanej przez fanów Fantastycznej Czwórce.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

5 Podobnych Artykułów:

  1. Barbie, Ryan Gosling i America Ferrera reagują na brak nominacji dla Grety Gerwig i Margot Robbie
  2. Orville - czy nadchodzi 4. sezon? Seth MacFarlane rozwiewa wątpliwości
  3. Najlepsze polskie filmy o gangsterach i mafii - Przewodnik 2023
  4. Komedia Rodzina - Najlepsze Filmy Familijne Komedie
  5. Miliard dolarów na szali: dramatyczna walka w tle japońskiego Oppenheimera
Autor Kornel Lis
Kornel Lis

Jestem aktorem teatralnym z wieloletnim doświadczeniem. Specjalizuję się w analizie i interpretacji dramatów oraz ról teatralnych. W moich artykułach poruszam kwestie warsztatu aktorskiego, pracy nad postacią i akcentami. Dbam o rzetelność przekazywanych treści.

Udostępnij post

Napisz komentarz

Polecane artykuły