Filmy

Igrzyska śmierci zawiodły oczekiwania widzów. Marvels zalicza spektakularną klapę w USA

Autor Bogusława Wasilewska
Bogusława Wasilewska24.11.20235 min.
Igrzyska śmierci zawiodły oczekiwania widzów. Marvels zalicza spektakularną klapę w USA

Najnowsze odsłony popularnych franczyz filmowych - "Igrzyska śmierci" oraz "Marvels" - nie spełniły oczekiwań widzów w USA. Choć obydwa tytuły cieszyły się sporym zainteresowaniem przed premierą, teraz okazują się klapami finansowymi. Tym bardziej zaskakuje niski wynik "Marvels", który do tej pory osiągał dobre wyniki kasowe.

Kluczowe wnioski:

  • "Igrzyska śmierci" zarobiły zaledwie 55,1 mln dolarów w ciągu 5 dni, podczas gdy analitycy spodziewali się ponad dwa razy większej kwoty.
  • Film "Marvels", jako część niezwykle popularnej serii, zawiódł wszelkie oczekiwania, notując najgorsze otwarcie spośród wszystkich produkcji tego uniwersum.
  • Eksperci wiążą niepowodzenie obu tytułów z nadmiarem superbohaterskich produkcji oraz zbyt częstym poleganiem na znanych markach bez wprowadzania świeżości.
  • Klapy świadczą o tym, że widzowie oczekują czegoś nowego i nie da się ich zadowolić tylko rozpoznawalną marką.
  • Hollywood będzie musiało wyciągnąć wnioski z tego rozczarowania i postawić na oryginalne historie, jeśli chce przyciągnąć widzów do kin.

Słabe wyniki "Igrzysk śmierci" w sprzedaży biletów

Najnowsza część serii "Igrzyska śmierci" - "Ballada ptaków i węży" - rozczarowała pod względem wpływów ze sprzedaży biletów. Film zarobił 44 mln dolarów w weekend otwarcia, podczas gdy analitycy liczyli na ponad 50 mln. Jest to znaczący spadek w porównaniu do poprzednich części, które notowały otwarcia przekraczające 100 mln dolarów.

Można się spodziewać, że "Ballada ptaków i węży" będzie miała problem z dotarciem nawet do 100 mln dolarów wpływów łącznie w USA. Dla porównania, najsłabiej sprzedająca się dotąd część serii - "Kosogłos 2" - osiągnęła taki wynik w ciągu jednego dnia. Widać wyraźnie, że popularność cyklu zdecydowanie spadła.

Dlaczego widzowie stracili zainteresowanie?

Główną przyczyną słabych wyników wydaje się przesycenie widzów marką "Igrzysk śmierci". Mimo fabularnych zmian, kolejne części opierają się na podobnych założeniach i schematach. Brakuje świeżości, która przyciągnęłaby uwagę publiczności.

Po drugie, widzowie oczekują obecnie czegoś innego od blockbusterów. Chcą bardziej złożonych bohaterów i historii, podczas gdy "Igrzyska śmierci" stawiają przede wszystkim na rozrywkę i widowisko.

Rekordowo niskie wpływy "Marvels" w USA

Inną wysokobudżetową produkcją, która rozczarowała pod względem frekwencji, jest film "Marvels" osadzony w świecie Marvela. Po bardzo słabym, jak na standardy MCU, otwarciu notuje on teraz rekordowy 78-procentowy spadek wpływów w drugim tygodniu.

Oznacza to, że "Marvels" może mieć problem nawet z dotarciem do symbolicznej granicy 100 mln dolarów zysku w USA. Jest to zdecydowanie najgorszy wynik w historii Marvel Studios i świadczy o malejącym zainteresowaniu widzów tym uniwersum.

Przesyt treściami Marvela?

Najprawdopodobniej widzowie są po prostu zmęczeni ciągłym bombardowaniem produkcjami osadzonymi w uniwersum Marvela. Oczekują czegoś świeżego, a nie kolejnych historii opartych na tych samych schematach i motywach.

Być może Marvel Studios będzie musiało na nowo przemyśleć swoją strategię i ograniczyć liczbę premier kinowych, aby podtrzymać zainteresowanie widzów.

Czytaj więcej: Filmy o drugiej wojnie światowej - TOP 10 najlepszych produkcji

Nowe produkcje Disneya i Apple'a

Tymczasem do kin szykują się kolejne wysokobudżetowe nowości. Już 30 listopada do amerykańskich kin wejdzie animacja Disneya "Życzenie", nastawiona na widownię rodzinną. W tym samym tygodniu w limitowanej dystrybucji zadebiutuje film "Napoleon" wyprodukowany przez Apple.

Obydwie produkcje zebrały bardzo dobre recenzje i z optymizmem spoglądają w przyszłość. Pytanie, czy on również spełnią oczekiwania pod względem finansowym.

W obliczu kiepskich wyników "Igrzysk śmierci" i "Marvels" wytwórnie liczą, że ich tytuły przyciągną rozczarowanych dotychczasową ofertą kinową widzów. Jednak zwycięstwo wcale nie jest takie pewne.

W obliczu rozczarowujących wpływów z biletów notowanych przez wysokobudżetowe nowości wytwórnie filmowe stoją przed wyzwaniem odnowienia swojej oferty i przyciągnięcia widzów do kin. Nie wystarczy już tylko znana marka - potrzebne są jakość i oryginalność.

Zaskakująco słaba sprzedaż "Marvels"

Wyniki osiągane przez film "Marvels" są szokująco niskie. Spodziewano się, że jako kolejna produkcja osadzona w niezwykle popularnym Kinowym Uniwersum Marvela z łatwością przekroczy 100 mln dolarów wpływów.

Zamiast tego notuje on spadki frekwencji niespotykane dla filmów MCU. Po zaledwie dwóch weekendach od premiery, ledwo zbliża się do 70 mln dolarów. To oznacza totalną klapę finansową.

Rośnie zmęczenie uniwersum Marvela

Najwyraźniej zarówno studia, jak i analitycy przecenili zainteresowanie widzów kolejnymi produkcjami rozgrywającymi się w świecie Marvela. Rośnie zmęczenie tym uniwersum i opartą na podobnych schematach fabułą.

Wynik "Marvels" pokazuje, że marka Marvela przestała być gwarantem sukcesu. Widzowie oczekują czegoś bardziej świeżego, zaskakującego i wciągającego. Bez tego nawet rozpoznawalny tytuł może okazać się klapą.

Spadek popularności "Igrzysk śmierci"

Kolejna odsłona cyklu "Igrzyska śmierci" - "Ballada ptaków i węży" - rozczarowała nie tylko pod względem ocen, ale przede wszystkim ze względu na bardzo słabą frekwencję. W weekend otwarcia zarobiła tylko 44 mln dolarów, czyli ponad dwa razy mniej niż poprzednie części.

Film boryka się z problemem utrzymania widzów. W drugim tygodniu stracił aż 72% publiczności w stosunku do otwarcia. Zanosi się na to, że nie przekroczy nawet 100 mln dolarów zysku w USA.

Przyczyny spadku popularności serii

Jest kilka powodów tak drastycznego spadku zainteresowania serią "Igrzyska śmierci". Przede wszystkim doszło do przesycenia widzów tą marką. Brakuje świeżości i zaskoczenia w kolejnych częściach.

Ponadto gusta widzów ewoluują. Dzisiaj oczekują oni od blockbusterów czegoś więcej poza prostą rozrywką. Chcą bardziej wciągających fabuł i bohaterów.

Filmy 2023 z wpływami ponad 100 mln dolarów

# Tytuł zarobił w sumie otwarcie
1 Barbie $636,1 $162,0
2 Super Mario Bros. Film $574,9 $146,4

Wśród filmów, którym w 2023 roku udało się przekroczyć próg 100 milionów dolarów wpływów w USA, dominują animacje oraz tytuły skierowane do widowni rodzinnej.

Dowodzi to, że w czasach kryzysu frekwencji w kinach, produkcje kierowane do szerokiej publiczności mają największe szanse na sukces. Z kolei wysokobudżetowe widowiska dla starszych widzów mogą liczyć się z rozczarowaniem.

Podsumowanie

Najnowsze części znanych franczyz filmowych, takich jak „Igrzyska śmierci” czy filmy osadzone w uniwersum Marvela, zawiodły pod względem frekwencji. Choć wcześniej gwarantowały znakomite wyniki finansowe, tym razem okazały się sporymi rozczarowaniami.

Widać wyraźnie oznaki zmęczenia widzów tymi markami. Oczekują oni czegoś bardziej świeżego i wciągającego niż kolejne odsłony tych samych historii. Dlatego nawet rozpoznawalny tytuł nie jest w stanie zagwarantować sukcesu.

Z drugiej strony wciąż dobrze radzą sobie filmy skierowane do szerokiej widowni rodzinnej. Widzowie chętnie wybierają produkcje, z których mogą czerpać przyjemność całe rodziny.

Wytwórnie filmowe muszą wyciągnąć wnioski z tych wyników frekwencji i postawić na oryginalne historie niosące świeżość. Tylko w ten sposób zdołają przyciągnąć widzów z powrotem do kin.

Oceń artykuł

rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
Ocena: 5.00 Liczba głosów: 1

5 Podobnych Artykułów:

  1. Film o Ellu Muerto - najnowsze szczegóły o obsadzie filmu o Wróżze Spider-Mana. Kto został wybrany do tej roli?
  2. Reżyser Andora nakręci film z serii Star Trek: Zaskakujący skok w przeszłość
  3. Najlepsze polskie filmy o gangsterach i mafii - Przewodnik 2023
  4. Najlepsze Polskie Aktorki: Znane Polskie Aktorki, Polska Aktorka
  5. Top 30 najpopularniejszych książek według Tumblra: Percy Jackson kontra Harry Potter
Autor Bogusława Wasilewska
Bogusława Wasilewska

Jestem absolwentką szkoły aktorskiej. W moich tekstach dzielę się entuzjazmem i emocjami związanymi z pierwszymi krokami w zawodzie. Opowiadam o przesłuchaniach, tremach i radościach z grania. Mój styl pisania jest lekki i optymistyczny.

Udostępnij post

Napisz komentarz

Polecane artykuły