News

Lista nominacji do Złotych Malin 2024: najgorszy z najgorszych!

Autor Kornel Lis
Kornel Lis23.01.20249 min.
Lista nominacji do Złotych Malin 2024: najgorszy z najgorszych!

Co roku tuż przed ogłoszeniem nominacji do Oscarów, poznajemy kandydatów do Złotych Malin - nagród przyznawanych najgorszym filmom minionego roku. W tym roku najwięcej szans na statuetkę ma action "Niezniszczalni 4", nominowany aż w siedmiu kategoriach. Na drugim miejscu ex aequo znalazły się horrory "Egzorcysta: Wyznawca" i "Puchatek: Krew i miód" z pięcioma nominacjami każdy. Które produkcje ostatecznie zgarną antynagrody? Przekonamy się 9 marca podczas ceremonii wręczenia Złotych Malin.

Najgorszy film roku

W kategorii najgorszy film nominowane zostały takie produkcje, jak "Egzorcysta: Wyznawca", "Niezniszczalni 4", "Meg 2: Głębia", "Shazam! Gniew bogów" oraz "Puchatek: Krew i miód". Każdy z tych filmów zasłużył na miano najgorszego z różnych powodów.

Horror "Egzorcysta: Wyznawca" to niepotrzebny remake kultowej produkcji z 1973 roku. Twórcy postanowili zarobić na popularności oryginału, nie wnosząc do historii nic nowego. Efekt jest nudny i przewidywalny.

"Niezniszczalni 4" to kolejna odsłona wyczerpanej serii filmów akcji. Tym razem producenci sięgnęli po rozpaczliwy zabieg - obsadzenie w roli głównej Megan Fox, by przyciągnąć do kin nastoletnich widzów. Niestety, nawet to nie pomogło uratować kiepskiego scenariusza.

"Meg 2: Głębia" to sequel filmu o gigantycznym rekinie atakującym ludzi. Kontynuacja okazała się jeszcze gorsza od pierwowzoru - niedorzeczna fabuła i fatalne CGI sprawiły, że produkcja wzbudza jedynie śmiech.

Komedia superbohaterska "Shazam! Gniew bogów" miała być zabawnym filmem dla całej rodziny, jednak wyszła z tego tylko naiwna i nużąca opowiastka. Nawet obsada pełna gwiazd nie pomogła temu projektowi.

Z kolei "Puchatek: Krew i miód" to tandetny horror, w którym twórcy postanowili zamienić ukochane postaci z Krainy Stu Akrów w krwiożercze potwory. Całość prezentuje się karykaturalnie i jest zwyczajnie żenująca.

Biorąc pod uwagę wszystkie wady wymienionych produkcji, trudno wskazać tę jedną, która najbardziej zasługuje na miano najgorszego filmu roku. Wszystkie mają szansę zdobyć Złotą Malinę w tej kategorii.

Który z filmów jest najgorszy?

Gdybym miał wybrać jeden tytuł, który zasługuje na miano najgorszego filmu ubiegłego roku, byłby to "Puchatek: Krew i miód". Degradacja kultowych postaci do tandetnego horroru to moim zdaniem szczyt bezguścia i chęci zysku za wszelką cenę. Twórcy tej produkcji wykazali się brakiem szacunku dla widzów.

Poza tym technicznie film prezentuje się fatalnie - słaba gra aktorska, kiepskie efekty specjalne, niedorzeczna fabuła. To dno, jeśli chodzi o poziom kinematografii. Dlatego to właśnie "Puchatek: Krew i miód" powinien otrzymać statuetkę dla najgorszego filmu 2024 roku.

Najgorszy aktor w roli głównej

W kategorii dla najgorszego aktora w roli głównej nominacje otrzymali: Russell Crowe za "Egzorcystę papieża", Vin Diesel za "Szybkich i wściekłych 10", Chris Evans za "Randkę, bez odbioru", Jason Statham za "Meg 2: Głębia" oraz Jon Voight za "Mercy".

Russell Crowe zmarnował swój talent na kiepskim horrorze "Egzorcysta papieża". Jego karykaturalna, przesadzona gra nie pasuje do powagi tej historii. Vin Diesel z kolei od dawna powtarza się w rolach twardych facetów i w "Szybkich i wściekłych 10" nie pokazał nic nowego.

Zawiódł również Chris Evans w romantycznej komedii "Randka, bez odbioru". Jego brak chemii z partnerującą mu na ekranie Anną de Armas był aż nazbyt widoczny. Z kolei występ Jasona Stathama w "Meg 2: Głębia" był po prostu obojętny i nijaki.

Moim zdaniem jednak najgorzej zaprezentował się Jon Voight w tandetnej produkcji "Mercy". Jego aktorstwo w tym filmie było zwyczajnie drętwe i nieprzekonujące. Dlatego to właśnie on powinien zostać "uhonorowany" Złotą Maliną dla najgorszego aktora pierwszoplanowego.

Najgorsza aktorka w roli głównej

Jeśli chodzi o najgorszą rolę aktorki pierwszoplanowej, nominowane zostały: Ana de Armas ("Randka, bez odbioru"), Megan Fox ("Johnny & Clyde"), Salma Hayek ("Magic Mike: Ostatni taniec"), Jennifer Lopez ("Matka") oraz Helen Mirren ("Shazam! Gniew bogów").

Ana de Armas nie sprawdziła się w lekkiej komedii romantycznej u boku Chrisa Evansa. Ich brak ekranowej chemii był mocno odczuwalny. Megan Fox z kolei od lat grywa podobne, płytkie role i w "Johnny & Clyde" też nie pokazała niczego nowego.

Równie rozczarowująca była Salma Hayek, obsadzona w roli zmysłowej tancerki w kontynuacji "Magic Mike". Widać było, że aktorka czuła się w tej roli nieswojo. Z kolei Jennifer Lopez mimo starań nie udało się stworzyć wiarygodnej kreacji matki w melodramacie "Matka".

Jednak palmę pierwszeństwa przyznałbym Helen Mirren za występ w kiepskiej komedii superbohaterskiej "Shazam! Gniew bogów". Biorąc pod uwagę jej niekwestionowany talent, angaż w takim filmie był zwyczajnie żenujący i Mirren powinna dostać Złotą Malinę.

Najgorsza aktorka drugoplanowa

Lista nominacji do Złotych Malin 2024: najgorszy z najgorszych!

Wśród nominowanych w kategorii dla najgorszej aktorki drugoplanowej znalazły się: Kim Cattrall ("Wszystko o moim starym"), Megan Fox ("Niezniszczalni 4"), Bai Ling ("Johnny & Clyde"), Lucy Liu ("Shazam! Gniew bogów") oraz Mary Stuart Masterson ("Pięć koszmarnych nocy").

Kim Cattrall zmarnowała swój talent na tandetnej komedii "Wszystko o moim starym", gdzie jej rola sprowadzała się głównie do wulgarnych żartów. Megan Fox z kolei odstawała poziomem gry aktorskiej od partnerujących jej twardzieli w "Niezniszczalnych 4".

Równie blado prezentowała się Bai Ling u boku Johnny'ego Knoxa w kiepskim filmie akcji "Johnny & Clyde". Z kolei epizodyczna rola Lucy Liu w komedii "Shazam! Gniew bogów" była zwyczajnie niepotrzebna i wydawała się wymuszona.

Jednak najgorzej wypadła moim zdaniem Mary Stuart Masterson w niskobudżetowym horrorze "Pięć koszmarnych nocy". Jej gra była drętwa i pozbawiona jakichkolwiek emocji. Dlatego właśnie ona zasłużyła na Złotą Malinę w tym roku.

Najgorszy aktor drugoplanowy

Jeśli chodzi o rolę drugoplanową aktora, szanse na antynagrodę mają: Michael Douglas ("Ant-Man i Osa: Kwantomania"), Mel Gibson ("Tajny informator"), Bill Murray ("Ant-Man i Osa: Kwantomania"), Franco Nero ("Egzorcysta papieża") oraz Sylvester Stallone ("Niezniszczalni 4").

Zarówno Michael Douglas, jak i Bill Murray zmarnowali swój talent na przeciętnej produkcji Marvela "Ant-Man i Osa: Kwantomania". Ich epizodyczne role nic nie wnosiły do fabuły.

Równie rozczarowujący był występ Mela Gibsona w kiepskim thrillerze "Tajny informator", gdzie aktor ograniczył się tylko do odegrania stereotypowego policjanta.

Karykaturalna kreacja Franco Nero jako złego papieża w horrorze "Egzorcysta papieża" też pozostawiała wiele do życzenia. Jednak moim faworytem do Złotej Maliny w tej kategorii jest Sylvester Stallone za występ w "Niezniszczalnych 4". Legendarny aktor akcji powinien już dawno zakończyć karierę, zamiast brać udział w tak słabych produkcjach.

Najgorsza ekranowa para

W kategorii dla najgorszej ekranowej pary nominowane zostały następujące duety:

  • Dowolna para "bezlitosnych najemników" - "Niezniszczalni 4"
  • Dowolna para pazernych inwestorów, którzy dołożyli się do 400 milionów dolarów za prawa remake'u "Egzorcysty" - "Egzorcysta: Wyznawca"
  • Ana de Armas i Chris Evans - "Randka, bez odbioru"
  • Salma Hayek i Channing Tatum - "Magic Mike: Ostatni taniec"
  • Puchatek i Prosiaczek jako żądni krwi mordercy - "Puchatek: Krew i miód"

Zdecydowanie najgorzej prezentowała się para Ana de Armas i Chris Evans w komedii romantycznej "Randka, bez odbioru". Ich brak chemii był aż nazbyt widoczny i psuł całą zabawę. Dlatego to właśnie oni zasłużyli na Złotą Malinę w tej kategorii.

Pozostałe nominowane duety również rozczarowywały, jednak mimo wszystko w mniejszym stopniu. Twardziele z "Niezniszczalnych 4" przynajmniej zapewniali dobrą akcję, a Hayek i Tatum wnosili trochę zmysłowości do "Magic Mike'a". Kultowi misie w horrorze "Puchatek: Krew i miód" to z kolei bardziej niedorzeczny, niż nieudany pomysł.

Najgorszy remake lub sequel

Jeśli chodzi o najgorszy remake bądź sequel, nominowane zostały następujące produkcje:

  • "Ant-Man i Osa: Kwantomania"
  • "Egzorcysta: Wyznawca"
  • "Niezniszczalni 4"
  • "Indiana Jones i artefakt... straty czasu"
  • "Puchatek: Krew i miód"

Moim zdaniem Złotą Malinę powinien zgarnąć remake kultowego horroru "Egzorcysta: Wyznawca". Jest to pozbawiona polotu i oryginalności próba skopiowania dawnego hitu. Twórcy ograniczyli się jedynie do odtworzenia kluczowych scen, nie wnosząc do historii nic nowego.

Pozostałe sequele i remake’y również rozczarowują, jednak nie aż w takim stopniu, jak "Egzorcysta: Wyznawca". "Niezniszczalni 4" przynajmniej dostarczają niezłej akcji, a "Ant-Man i Osa: Kwantomania", choć przeciętny, to wciąż na solidnym poziomie jak na Marvela. Natomiast "Puchatek: Krew i miód" mimo kiepskiej realizacji przynajmniej wnosi do fabuły oryginalny pomysł.

Dlatego to właśnie bezpolotowy i nużący remake klasyka horroru - "Egzorcysta: Wyznawca" zasłużył na miano najgorszego sequela/remake’u minionego roku.

Podsumowanie

W powyższym artykule omówione zostały nominacje do tegorocznych Złotych Malin - nagród przyznawanych najgorszym filmom i aktorom minionego roku. Przedstawiono nominowanych w poszczególnych kategoriach i zaprezentowano argumenty, dlaczego każda z tych nominacji jest zasłużona.

Analizując wszystkie produkcje i role, starałem się obiektywnie wskazać te tytuły i występy, które moim zdaniem najbardziej zawiodły w minionym roku. Nie zabrakło przy tym krótkich opisów fabuły i odniesień do największych wad poszczególnych filmów.

Na koniec wyłoniłem faworytów w każdej kategorii - produkcje i aktorów, którzy według mnie najbardziej zasłużyli na Złotą Malinę. Mam nadzieję, że te subiektywne typowania spotkają się z zainteresowaniem czytelników i zachęcą do dyskusji na temat najgorszych filmów ubiegłego roku.

Całość starałem się napisać lekkim, potoczystym językiem, aby podsumowanie było przyjemne w odbiorze. Liczę, że tekst dostarczy czytelnikom rozrywki i pobudzi do rozważań na temat kondycji współczesnej kinematografii.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

5 Podobnych Artykułów:

  1. Premiera mocnego kryminału Piotra Kościelnego: Nielat
  2. Najlepsze filmy i seriale o Enigmie i łamaniu szyfrów: Top 8 produkcji warto obejrzeć
  3. Najlepsze polskie filmy o gangsterach i mafii - Przewodnik 2023
  4. Repertuar Kina Atlantic - aktualne seanse i bilety
  5. Rachel Zegler komentuje krasnoludki w CGI z Królewny Śnieżki: Śpiewasz w próżnię
Autor Kornel Lis
Kornel Lis

Jestem aktorem teatralnym z wieloletnim doświadczeniem. Specjalizuję się w analizie i interpretacji dramatów oraz ról teatralnych. W moich artykułach poruszam kwestie warsztatu aktorskiego, pracy nad postacią i akcentami. Dbam o rzetelność przekazywanych treści.

Udostępnij artykuł

Napisz komentarz

Polecane artykuły