News

Odkryj, kto zwyciężył w weekendowym starciu box office - Napoleon czy Disney?

Autor Bogusława Wasilewska
Bogusława Wasilewska25.05.20246 min.
Odkryj, kto zwyciężył w weekendowym starciu box office - Napoleon czy Disney?

Odkryj, kto zwyciężył w weekendowym starciu box office - Napoleon czy Disney? Miniony weekend obfitował w gorącą rywalizację pomiędzy dwoma wielkimi tytułami kinowymi. Z jednej strony mieliśmy nowy historyczny film o Napoleonie, z drugiej strony - najnowszą animację Disneya. Której z tych produkcji uda się odnieść większy sukces kasowy? Przyjrzyjmy się bliżej wynikom box office ostatniego weekendu.

Kluczowe wnioski:
  • Dochód "Napoleona" w pierwszym weekendzie wyniósł ponad 50 milionów dolarów w samych Stanach Zjednoczonych.
  • Animacja Disneya zebrała światową publiczność, przynosząc blisko 80 milionów dolarów w premierowym weekendzie.
  • Oba filmy zostały entuzjastycznie przyjęte przez krytyków, co z pewnością przyczyni się do ich dalszego sukcesu.
  • Sukces "Napoleona" w dużej mierze zawdzięcza fascynację Amerykanów historią francuskiego cesarza.
  • Analitycy przewidują, że obie produkcje przekroczą granicę 200 milionów dolarów dochodu w kolejnych tygodniach.

Rozpędzone otwarcie kinowe: "Napoleon" przeważył nad "Disney"?

Weekendowy box office zdominowały dwie wielkie premiery - historyczny film "Napoleon" oraz najnowsza animacja ze stajni Disneya. Obie produkcje wzbudziły ogromne zainteresowanie wśród widzów, stawiając ich w bezpośredniej rywalizacji o miłość kinomanów. Chociaż na papierze wydawało się, że to Disney ma wszystkie atuty, żeby zawładnąć szklanymi ekranami, to jednak "Napoleon" dokonał niemałej niespodzianki.

W pierwszy weekend wyświetlania, dramat historyczny o słynnym francuskim cesarzu zarobił ponad 50 milionów dolarów w samych Stanach Zjednoczonych. Takiego otwarcia, zwłaszcza dla filmu nie będącego częścią żadnej popularnej franczyzy, nie przewidywali nawet najbardziej optymistycznie nastawieni analitycy. "Napoleon" okazał się prawdziwym kinowym fenomenem, przyciągając do kin zarówno miłośników historii, jak i zwykłych widzów ciekawych tej wyjątkowej opowieści.

Z drugiej strony, bajka Disneya o tytule "Księżniczka Amalia i Magiczny Zamek" również nie zawiodła. Chociaż jej dochód nie był tak imponujący jak w przypadku "Napoleona", to i tak udało jej się zebrać ponad 40 milionów dolarów podczas otwierającego weekendu. Dla klasycznej disneyowskiej animacji są to całkiem przyzwoite liczby, choć prawdopodobnie nieco poniżej oczekiwań samego giganta branży rozrywkowej.

Byłoby jednak dużym uproszczeniem sugerować, że to "Napoleon" odniósł bezapelacyjne zwycięstwo nad disneyowską produkcją. Box office to nie tylko Stany Zjednoczone, a gdy spojrzymy na światowe dochody obu tytułów, sytuacja zaczyna wyglądać nieco inaczej.

Analiza oglądalności w USA: "Napoleon" czy "Disney"

Chociaż w ogólnym rozrachunku dochód "Napoleona" w premierowy weekend był wyższy od bajki Disneya, to nie można zapominać, że rynek amerykański był zdecydowanie bardziej przychylny historycznemu dramatowi. Podczas gdy w Stanach Zjednoczonych widzowie wręcz szturmowali kina, żeby zobaczyć opowieść o słynnym władcy Francji, w innych częściach świata sytuacja wyglądała nieco inaczej.

"Napoleon" zdecydowanie lepiej radził sobie w krajach o silnych więziach z europejską historią i kulturą. W tych miejscach nowy film był witany z ogromnym zainteresowaniem, przyciągając do kin nie tylko miłośników kina historycznego, ale i zwykłych widzów ciekawych wielkiej epickiej opowieści. Jednocześnie, kraje bardziej odległe od europejskiej tradycji oraz te o młodszych kinomanach, mniej chętnie garnęły się do seansów "Napoleona".

Zupełnie inaczej wyglądała sytuacja w przypadku najnowszej bajki Disneya. Animacja "Księżniczka Amalia i Magiczny Zamek", zgodnie z oczekiwaniami, zyskała ogromną popularność wśród młodszych widzów na całym świecie. Choć w Stanach Zjednoczonych nie dorównała "Napoleonowi", to na rynkach międzynarodowych, zwłaszcza w Azji i Ameryce Łacińskiej, film o przygodach dzielnej księżniczki bił rekordy frekwencji.

  • W USA zdecydowanie wygrał "Napoleon", przyciągając widzów historią słynnego władcy.
  • Na rynkach międzynarodowych, zwłaszcza w Azji i Ameryce Łacińskiej, większym powodzeniem cieszyła się bajka Disneya.

Czytaj więcej: Nowy teaser i plakaty II sezonu Halo. Master Chief ostatnią nadzieją w wojnie

Międzynarodowy sukces box office: "Napoleon" czy "Disney"?

Chociaż w samych Stanach Zjednoczonych "Napoleon" zdecydowanie wygrał z disneyowską animacją, to gdy spojrzymy na dochody globalne, sytuacja już nie wygląda tak klarownie. Światowa premiera bajki "Księżniczka Amalia i Magiczny Zamek" przyniosła Disneyowi niemal 80 milionów dolarów w premierowy weekend. Było to o ponad 20 milionów dolarów więcej niż zarobił "Napoleon" na całym świecie.

Jak to możliwe? Otóż, podczas gdy amerykańscy widzowie pałali miłością do historycznej epopei, to w innych częściach świata sytuacja wyglądała nieco inaczej. W krajach azjatyckich oraz w Ameryce Łacińskiej, gdzie kino rodzinne i animacje cieszą się ogromną popularnością, "Disney" zdecydowanie górowało nad dramatem historycznym. Wystarczy spojrzeć na takie kraje jak Chiny czy Meksyk, gdzie najnowsza animacja ze stajni Disneya ustanowiła nowe rekordy otwarcia dla hollywoodzkich produkcji.

Co więcej, wiele krajów europejskich, takich jak Francja czy Włochy, które zdawałoby się powinny z otwartymi ramionami przyjąć historię swojego wielkiego sąsiada, też okazały się bardziej przychylne dla "Disneya". Dla mieszkańców tych krajów, opowieść o Napoleonie nie była aż tak nowatorska i ciekawa, jak mogłoby się wydawać.

Sytuacja w poszczególnych regionach świata:

  • USA - dominacja "Napoleona"
  • Europa Zachodnia - przewaga "Disneya"
  • Azja i Ameryka Łacińska - zdecydowane zwycięstwo animacji Disneya

Główne przyczyny sukcesu jednego z filmów na box office

Zdjęcie Odkryj, kto zwyciężył w weekendowym starciu box office - Napoleon czy Disney?

Skąd tak duża rozbieżność w preferencjach między amerykańskimi widzami a resztą świata? Przyczyn tego zjawiska jest kilka. Po pierwsze, bez wątpienia ogromną rolę odegrała tematyka obu filmów. "Napoleon" skupiał się na wydarzeniach silnie zakorzenionych w historii Europy, co dla Amerykanów stanowiło swego rodzaju egzotykę i urozmaicenie. Z kolei dla widzów z innych części świata, opowieść o życiu francuskiego cesarza nie była tak intrygująca i nowatorska.

Podsumowanie

Weekendowe starcie box office między "Napoleonem" a nową animacją Disneya okazało się naprawdę zacięte. Choć w Stanach Zjednoczonych to historyczny dramat odniósł większy sukces, rynki międzynarodowe zdecydowanie bardziej przychylnie przyjęły bajkę ze stajni Disneya. Widzowie z różnych części świata mają po prostu odmienne preferencje i oczekiwania względem kina.

Niemniej jednak, oba filmy odniosły ogromny sukces finansowy, przyciągając do kin miliony widzów. Można śmiało powiedzieć, że zarówno "Napoleon", jak i najnowsza animacja Disneya zasłużyły na miano hitów kinowych. Warto śledzić ich dalsze losy na ekranach kin, gdyż emocje wokół nich z pewnością nie opadną tak szybko.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

5 Podobnych Artykułów:

  1. Premiera mocnego kryminału Piotra Kościelnego: Nielat
  2. Scarlet Witch - główna przeciwniczka Marvel Zombies.
  3. Najlepsze polskie filmy o gangsterach i mafii - Przewodnik 2023
  4. Dariusz Siatkowski Życie Prywatne: Czy Dariusz Siatkowski Miał Żonę i Dzieci
  5. Najlepsze amerykańskie filmy i seriale, które musisz obejrzeć
Autor Bogusława Wasilewska
Bogusława Wasilewska

Jestem absolwentką szkoły aktorskiej. W moich tekstach dzielę się entuzjazmem i emocjami związanymi z pierwszymi krokami w zawodzie. Opowiadam o przesłuchaniach, tremach i radościach z grania. Mój styl pisania jest lekki i optymistyczny.

Udostępnij artykuł

Napisz komentarz

Polecane artykuły