News

Sequel filmu Will Smith Jestem legendą już wkrótce na ekranach

Autor Halina Dąbrowska
Halina Dąbrowska03.12.20236 min.
Sequel filmu Will Smith Jestem legendą już wkrótce na ekranach

Will Smith potwierdził, że powstanie kontynuacja jego hitu z 2007 roku - postapokaliptycznego horroru "Jestem legendą". Aktor ponownie wcieli się w rolę doktora Roberta Nevilla, a u jego boku zobaczymy gwiazdę filmów "Creed", Michaela B. Jordana.

Kluczowe wnioski:
  • Akcja sequela ma rozgrywać się kilka dekad po wydarzeniach z pierwszej części.
  • Nowy Jork po apokalipsie przedstawiony będzie jako opuszczone miasto wypełnione dziką przyrodą.
  • Twórcy inspirację czerpali z gry "The Last of Us", gdzie również świat po katastrofie wraca do naturalnego stanu.
  • Neville w dalszym ciągu będzie poszukiwał lekarstwa na wirusa, który zmienił 90% ludzkości w zombie.
  • Ocaleni z apokalipsy staną przed nowym, niebezpiecznym wyzwaniem.

Will Smith powróci jako dr Robert Neville

Will Smith potwierdził, że zagra dr. Roberta Neville'a w kontynuacji filmu "Jestem legendą" z 2007 roku. Aktor wcielił się w tę postać w pierwszej części postapokaliptycznego horroru i teraz powróci, aby ponownie zmierzyć się z zombie apokalipsy.

Smith wyjawił tę informację podczas festiwalu filmowego w Arabii Saudyjskiej. Przyznał, że Neville powróci, choć jego bohater zginął w finale pierwszego filmu. Aktor nawiązał do alternatywnego zakończenia produkcji, w którym naukowiec przeżył. To właśnie ta wersja wydarzeń będzie punktem wyjścia dla kontynuacji.

Trudno się dziwić, że twórcy zdecydowali się na reaktywację roli Smitha. Aktor był jedną z najmocniejszych stron oryginału i wielu widzów na pewno ucieszy jego powrót jako Neville.

Kim jest Neville?

Dr Robert Neville to główny bohater filmu "Jestem legendą" z 2007 roku. Jest on elitarnym naukowcem poszukującym lekarstwa na śmiertelnego wirusa, który zdziesiątkował ludzkość.

Neville mieszka samotnie w opuszczonym Nowym Jorku, gdzie poluje na zombie. Naraża przy tym codziennie swoje życie. Neville jest być może ostatnią nadzieją ludzkości, więc nie może zginąć, zanim nie znajdzie antidotum.

Akcja kilka dekad po wydarzeniach z pierwszej części

Twórcy sequela ujawnili, że jego akcja będzie działa się kilkadziesiąt lat po finale pierwowzoru. Dokładna liczba lat nie została na razie podana, ale pewne jest, że minie przynajmniej 20-30 lat fabuły od momentu globalnej pandemii.

Można więc oczekiwać, że świat przedstawiony w filmie jeszcze bardziej podupadnie i stanie się miejscem opanowanym przez naturę. Ludzka cywilizacja, która i tak ledwo zipała w pierwszej odsłonie horroru, teraz zapewne obumrze niemal całkowicie.

Nowy Jork po apokalipsie pełen dzikiej przyrody

Scenarzysta Akiva Goldsman zdradził, że Nowy Jork po latach od globalnej zagłady ulegnie ogromnym zmianom. Miasto, niegdyś tętniące życiem, teraz całkowicie wymrze. Ludzie nie będą już tam dominującym gatunkiem.

Zamiast tego nowojorskie drapacze chmur i ulice zarosną bujną, dziką roślinnością. Zwiastuny tego procesu były już widoczne w pierwszym filmie. Teraz zostanie on jednak pokazany w pełnej okazałości. Może nawet dojdzie do scen z ludźmi wspinającymi się po zarośniętym bluszczem Empire State Building.

Mam obsesję na punkcie "The Last of Us", gdzie też widzimy postapokaliptyczny świat, ale po upływie 20-30 lat od katastrofy. Widzimy, jak natura odzyskuje świat. To będzie szczególnie widoczne w Nowym Jorku - powiedział Goldsman.

Scenarzysta przyznał, że inspiracją jest dla niego popularna gra "The Last of Us", w której również pokazano świat kilka dekad po globalnej epidemii. Podobny zabieg chce więc zastosować w sequelu "Jestem legendą".

Czytaj więcej: 'Autobio Pamphlet' i '13 Bombs w Jakarcie' otwierają i zamykają Jogja-NETPAC Asian Film Festival

Wirus zmienił 90% ludzkości w potwory

Katastrofa, która wywołała apokalipsę w świecie "Jestem legendą", polegała na wyzwoleniu śmiertelnego wirusa. Zabił on 90% ludzi na świecie, a resztę zamienił w krwiożercze bestie.

Te zmutowane ofiary, zwane przez Neville'a ciemnymi, polują na nielicznych ocalałych ludzi. Neville szuka na nie antidotum, aby cofnąć skutki wirusa. Jednak dotychczas bezskutecznie.

90% ludzkości Zabitych przez wirusa
9% ludzkości Zmienionych w zombie
1% ludzkości Nie zakażonych

Te proporcje dobrze obrazują skalę apokalipsy w świecie filmu i z jak trudnym przeciwnikiem mamy do czynienia. Wirus zdziesiątkował populację ludzi, zmieniając Ziemię w planetę zombie. Walka z epidemią będzie więc niezwykle trudna.

Poszukiwanie lekarstwa na wirusa nadal trwa

Sequel filmu Will Smith Jestem legendą już wkrótce na ekranach

Jak wynika z informacji o sequelu, doktor Neville w dalszym ciągu będzie kontynuował swoją misję znalezienia leku na śmiertelnego wirusa.

Mija kilkadziesiąt lat od początku pandemii, a Neville ciągle pracuje samotnie w laboratorium, aby odnaleźć antidotum. Nie wiadomo, czy odkrył przez ten czas jakiekolwiek obiecujące tropy. Być może jego poszukiwania utknęły w martwym punkcie i dopiero sequel przyniesie przełom.

Neville jest najbardziej wykwalifikowanym naukowcem żyjącym po apokalipsie, więc jeśli ktokolwiek może opracować skuteczną szczepionkę, to właśnie on. Pytanie tylko, czy mu się to uda, zanim zabraknie próbek laboratoryjnych i sprzętu badawczego w zrujnowanej Ziemi.

Nowe zagrożenie dla ocalałych z apokalipsy

Sequel "Jestem legendą" ma wprowadzić nowy element fabularny w postaci kolejnego zagrożenia dla nielicznych ocalałych z zombie apokalipsy.

Jakie dokładnie będzie to niebezpieczeństwo - na razie nie zdradzono. Być może po latach wirus zmutuje i zombie staną się jeszcze groźniejsze. A może pojawi się nowy, równie śmiercionośny patogen? W grę wchodzą też zagrożenia naturalne, jak klęski żywiołowe lub dzikie zwierzęta wyniszczające resztki ludzkości.

Jedno jest pewne - ocaleni z apokalipsy będą musieli stawić czoła kolejnemu wyzwaniu. Tym razem jednak, po tylu latach walki o przetrwanie, mogą być do niego lepiej przygotowani. Pozostaje mieć nadzieję, że dadzą sobie radę z nowym kryzysem.

Podsumowanie

W moim artykule przedstawiłem najnowsze informacje na temat sequela filmu "Jestem legendą" z Willem Smithem w roli głównej. Aktor potwierdził swój powrót jako postapokaliptyczny bohater - dr Robert Neville. Dowiedzieliśmy się, że akcja będzie rozgrywać się kilka dekad po finale pierwszej części w całkowicie zdewastowanym, opuszczonym Nowym Jorku.

Opisałem również fabułę oryginału, aby przypomnieć, z jakiego rodzaju zagrożeniem mieliśmy tam do czynienia. Śmiertelny wirus zabił 90% populacji, a resztę zmienił w zombie. Tylko garstka ocalałych, z Neville na czele, stara się przetrwać i znaleźć lekarstwo. W sequelu Neville będzie kontynuował swoją misję, choć minie kilkadziesiąt lat.

Dowiedzieliśmy się także, że ocaleni czeka zupełnie nowe wyzwanie, jakiegoś kolejnego zagrożenia poza hordami zombie. Cokolwiek to będzie, z pewnością wniesie w fabułę dodatkowe emocje i zaskoczy widzów. Ja osobiście nie mogę się tego doczekać i z niecierpliwością wyczekuję premiery filmu.

Mam nadzieję, że przekazałem najważniejsze i najciekawsze informacje na temat nadchodzącego sequela kultowego horroru. Jeśli jesteście ciekawi losów Neville'a po tylu latach, to ten film jest obowiązkową pozycją dla Was.

Oceń artykuł

rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
Ocena: 5.00 Liczba głosów: 1

5 Podobnych Artykułów:

  1. Intymne wspomnienia franciszka pieczki. fragmenty książki o legendzie kina.
  2. Najlepsze filmy i seriale o Enigmie i łamaniu szyfrów: Top 8 produkcji warto obejrzeć
  3. Najlepsze polskie filmy o gangsterach i mafii - Przewodnik 2023
  4. Repertuar Kina Atlantic - aktualne seanse i bilety
  5. Niespodzianka dla fanów Rebel Moon - premiera filmu w Polsce szybciej niż myślisz!
Autor Halina Dąbrowska
Halina Dąbrowska

Jestem doświadczoną aktorką dzielącą się swoją wiedzą na temat warsztatu aktorskiego. W moich artykułach poruszam kwestie interpretacji ról, pracy nad sobą. Moim celem jest przekazywanie praktycznych umiejętności młodym adeptom aktorstwa.

Udostępnij post

Napisz komentarz

Polecane artykuły

Scarlett Johansson pozwała OpenAI. Mocne oskarżenia gwiazdy
NewsScarlett Johansson pozwała OpenAI. Mocne oskarżenia gwiazdy

Scarlett Johansson oskarża OpenAI o wykorzystanie jej głosu bez zgody w nowym systemie SI "Sky". Aktorka zatrudniła prawników, domagając się wyjaśnień w sprawie domniemanego naruszenia praw własności intelektualnej. OpenAI usuwa głos i zaprzecza zarzutom