Filmy

Słaby weekendowy debiut Marvels. Najgorszy otwarcie filmowe MCU w historii

Autor Maciek Kaźmierczak
Maciek Kaźmierczak19.11.20237 min.
Słaby weekendowy debiut Marvels. Najgorszy otwarcie filmowe MCU w historii

Słaby weekendowy debiut najnowszego filmu Marvela "The Marvels" okazał się najgorszym otwarciem w 15-letniej historii Marvel Cinematic Universe. Film zebrał zaledwie 47 milionów dolarów w weekend otwarcia, daleko poniżej oczekiwań. To wyraźny sygnał, że MCU nie jest już niezawodną machiną zarabiania pieniędzy.

Kluczowe wnioski:

  • The Marvels zebrał tylko 47 mln USD w weekend otwarcia, najmniej w historii MCU.
  • Wynik daleko poniżej prognoz 75-80 mln USD.
  • Oznacza to poważny kryzys popularności MCU.
  • Marvel będzie musiał przemyśleć strategię na przyszłość.
  • Kolejne filmy MCU zostały opóźnione, by poprawić jakość.

The Marvels z najgorszym otwarciem w historii MCU

Najnowsza produkcja Marvel Studios "The Marvels" zaliczyła fatalny debiut w kinach. Film zebrał zaledwie 47 milionów dolarów w weekend otwarcia w Ameryce Północnej. To najgorszy wynik spośród wszystkich 33 dotychczasowych filmów Marvel Cinematic Universe.

Wstępne prognozy wskazywały, że "The Marvels" może liczyć na 75-80 milionów dolarów wpływów w pierwszy weekend. Jednak złe recenzje i brak promocji z powodu strajków aktorów sprawiły, że nawet te dość pesymistyczne szacunki okazały się zbyt optymistyczne.

Tylko dwa wcześniejsze tytuły z uniwersum Marvela miały słabsze otwarcie od "The Marvels". Były to "Incredible Hulk" z 2008 roku (55,4 mln USD) i "Ant-Man" z 2015 roku (57,2 mln USD) - oba nie uwzględniając inflacji.

Co gorsza, widowisko poniosło porażkę również na rynkach światowych, zbierając tylko 63,3 mln USD. Łącznie na koncie filmu jest zatem zaledwie 110 mln USD przy budżecie sięgającym 320 mln USD. To katastrofa, biorąc pod uwagę, że poprzednia część - "Kapitan Marvel" - zebrała ponad miliard dolarów.

Dlaczego Marvels poniosło porażkę?

Klapa "The Marvels" jest tym bardziej zaskakująca, że uniwersum Marvela od lat cieszyło się niesłabnącą popularnością. Nawet słabsze filmy potrafiły przyciągnąć rzesze widzów. Tymczasem publiczność masowo zbojkotowała nowy film o Kapitan Marvel i spółce.

Eksperci wskazują kilka powodów tak fatalnego przyjęcia produkcji. Po pierwsze, zła passa w branży filmowej z powodu strajków odbiła się na promocji i marketingu. Po drugie, widzowie są już zmęczeni nadmiarem produkcji osadzonych w uniwersum Marvela. Od czasu pandemii pojawiło się ich po prostu za dużo.

Trzecim powodem jest niska jakość ostatnich filmów MCU. Studia Disneya powinny dać więcej swobody twórcom, by podnieść poziom artystyczny i fabularny kolejnych produkcji. Inaczej widzowie dalej będą omijać kinowe seanse Marveli szerokim łukiem.

Weekendowy debiut The Marvels dużym rozczarowaniem

Fatalne wyniki osiągnięte przez "The Marvels" w weekend otwarcia są ogromnym rozczarowaniem zarówno dla wytwórni Marvel Studios, jak i dla kinowej branży.

Oczekiwano, że najnowsza produkcja osadzona w Marvel Cinematic Universe zdobędzie 75-80 milionów dolarów w pierwsze trzy dni wyświetlania w Ameryce Północnej. Tymczasem zebrała zaledwie 47 milionów - mniej niż jakikolwiek inny film MCU w historii.

To symptom poważnego kryzysu w uniwersum Marvela. Mimo ogromnych nakładów finansowych i promocyjnych, widzowie masowo zignorowali nowy film. Świadczy to o zmęczeniu licznymi produkcjami o superbohaterach osadzonymi w tym samym świecie.

Klapa "The Marvels" to także cios dla kin. Brak hitów, które przyciągną masową widownię, może pogrążyć finanse placówek. A te i tak z trudem podnoszą się po pandemii.

Marvel Studios oraz Disneya czeka teraz trudne zadanie przeanalizowania, co poszło nie tak. Bez zmian w podejściu do tworzenia filmów, kolejne produkcje również mogą okazać się klapami. A to zagrozi pozycji MCU jako najbardziej dochodowej franczyzy w historii kina.

Klapa The Marvels. Najsłabsze otwarcie w 15-letniej historii MCU

"The Marvels" zaliczył katastrofalne otwarcie w amerykańskich kinach. Najnowsza produkcja osadzona w uniwersum Marvela zarobiła zaledwie 47 milionów dolarów w weekend debiutu.

To najgorszy wynik spośród wszystkich dotychczasowych 33 filmów MCU. Żaden inny tytuł nie zanotował tak słabego startu w ciągu minionych 15 lat istnienia franczyzy.

Dla porównania, wcześniejsza część z 2019 roku, "Kapitan Marvel", zebrała 153 miliony dolarów w pierwszy weekend. Szacunki dla "The Marvels" wskazywały na 60-65 milionów. Produkcja nie zbliżyła się nawet do tych prognoz.

To jasny sygnał, że kinowa seria osadzona w uniwersum Marvela traci na popularności. Mimo ogromnych nakładów promocyjnych, widzowie nie chcą oglądać kolejnej odsłony przygód superbohaterów.

Twórcy stoją teraz przed wyzwaniem gruntownej analizy tego, co poszło nie tak. Bez poważnych zmian w podejściu do tworzenia filmów, kolejne produkcje Marvela również mogą okazać się klapami finansowymi.

Przyszłość MCU stoi pod znakiem zapytania

Słaby wynik "The Marvels" rodzi pytania o przyszłość Marvel Cinematic Universe. Uniwersum od lat było kurą znoszącą złote jaja, dostarczając widzom na całym świecie rozrywkę najwyższej próby.

Jednak ostatnie produkcje pokazują wyraźne oznaki zmęczenia materiału. Widzowie mają po prostu dość kolejnych historii o tych samych postaciach, nawet jeśli w nowym wydaniu.

Marvel Studios będzie musiało znaleźć sposób na odświeżenie formulki i przyciągnięcie publiczności na nowo. Inaczej uniwersum może podzielić los innych niegdyś popularnych franczyz, które przeminęły do historii.

Czas pokaże, czy MCU zdoła powrócić na szczyt, czy też jego najlepsze lata są już za nim.

Marvels z najniższymi wpływami w pierwszy weekend w MCU

Słaby weekendowy debiut Marvels. Najgorszy otwarcie filmowe MCU w historii

47 milionów dolarów - tyle wyniosły wpływy ze sprzedaży biletów na "The Marvels" w weekend otwarcia w Ameryce Północnej. To najgorszy wynik w pierwsze trzy dni wyświetlania w historii Marvel Cinematic Universe.

Dla porównania, poprzednia część - "Kapitan Marvel" - zebrała ponad 153 miliony dolarów w tym samym okresie w 2019 roku. Tegoroczna produkcja Marvel Studios uzyskała zatem trzykrotnie gorszy rezultat.

Jeszcze kilka tygodni temu prognozy wskazywały, że "The Marvels" może liczyć na 60-65 milionów dolarów w debiucie. Jednak fatalne recenzje i słaba promocja sprawiły, że nawet te dość niskie szacunki okazały się nierealne.

Wynik osiągnięty przez najnowszą superprodukcję Marvela jest zatem rozczarowaniem na całej linii. Pokazuje wyraźnie zmęczenie widzów nieustannym zalewem kolejnych filmów osadzonych w tym samym uniwersum.

Twórcy stanęli przed koniecznością gruntownych zmian w podejściu do tworzenia opowieści z udziałem dobrze znanych bohaterów. Inaczej ich los może podzielić lawina kolejnych finansowych porażek.

Słaby start The Marvels. Gorzej od Incredible Hulka i Ant-Mana

Zaledwie 47 milionów dolarów wpływów - tak fatalnie w amerykańskich kinach zadebiutował film "The Marvels". To najsłabsze otwarcie w historii Marvel Cinematic Universe.

Gorsze wyniki osiągnęły tylko dwie inne produkcje osadzone w uniwersum Marvela: "Incredible Hulk" z 2008 roku (55 mln USD) oraz "Ant-Man" z 2015 roku (57 mln USD). Obie kwoty nie uwzględniają jednak inflacji.

"The Marvels" miał szansę zbliżyć się do 75-80 milionów dolarów w weekend otwarcia. Jednak złe recenzje, brak promocji z powodu strajków w Hollywood i widoczne zmęczenie widzów sprawiły, że nawet te skromne prognozy okazały się zbyt optymistyczne.

Słabe wyniki nowej produkcji Marvel Studios nie wróżą dobrze kolejnym filmom osadzonym w uniwersum. Nawet najbardziej zagorzali fani serii w końcu mogą znudzić się nieustannym zalewem podobnych do siebie fabuł i bohaterów.

Twórcy muszą ożywić opowieść, aby przywrócić widzom entuzjazm. Inaczej Marvel Cinematic Universe czeka powolny zmierzch popularności.

Kryzys w MCU. The Marvels notuje rekordowo niski debiut

Zaledwie 47 milionów dolarów - tyle udało się zebrać filmowi "The Marvels" w weekend otwarcia na rynku amerykańskim. To najgorszy wynik w historii Marvel Cinematic Universe i wyraźny dowód na to, że uniwersum Marvela przechodzi poważny kryzys.

Mimo ogromnych nakładów finansowych na produkcję i promocję, widowisko spotkało się z masowym bojkotem ze strony widzów. Fani serii komiksowej po prostu nie byli zainteresowani kolejną odsłoną przygód znanych postaci.

Marvel Studios stoi teraz przed wyzwaniem gruntownej analizy tego, co poszło nie tak. Być może doszło do przesycenia widowiskami superbohaterskimi. A może po prostu jakość ostatnich filmów pozostawiała wiele do życzenia.

Niezależnie od przyczyn, klapa "The Marvels" pokazuje, że MCU potrzebuje świeżej krwi i nowych pomysłów. Inaczej kolejne produkcje również zawiodą finansowo, co może zagrozić dalszemu istnieniu całego uniwersum.

Czy twórcy zdołają ożywić markę i przywrócić jej dawną świetność? Przekonamy się w najbliższych miesiącach po premierze kolejnych zapowiedzianych tytułów osadzonych w świecie Marvela.

Podsumowanie

Ten artykuł przedstawia szczegółowo powody, dla których najnowszy film Marvela "The Marvels" okazał się klapą finansową i artystyczną. Pokazuje, że mimo wieloletnich sukcesów, Marvel Cinematic Universe wszedł w fazę kryzysu i musi dokonać poważnych zmian w swojej strategii.

Kluczowe jest zmęczenie widzów ciągłym zalewem podobnych do siebie produkcji o superbohaterach. Marvel musi wprowadzić świeżość do opowieści i poprawić ich jakość fabularną. Inaczej publika odwróci się od dotychczas uwielbianego uniwersum.

Artykuł unaocznia też wpływ strajków w Hollywood na promocję i odbiór "The Marvels". Pokazuje, jak kłopoty z komunikacją z widzami przełożyły się na słabe wyniki filmu.

Całość podsumowuje wyzwania, jakie czekają Marvel Studios po klapie najnowszej produkcji. Przyszłość MCU stoi pod znakiem zapytania i wymaga poważnej refleksji ze strony twórców.

Najczęstsze pytania

The Marvels zarobił tylko 47 mln dolarów w weekend otwarcia w USA, mimo że poprzednia część - Kapitan Marvel - zebrała 153 mln dolarów w 2019 roku. Prawdopodobnie przyczyną jest znużenie widzów ciągłym zalewem podobnych do siebie filmów o superbohaterach z uniwersum MCU.

Trudno przesądzać, ale faktem jest, że ostatnie produkcje MCU spotykają się ze coraz mniejszym entuzjazmem fanów. Być może Marvel będzie musiał odświeżyć formułę i zaproponować coś bardziej świeżego niż kolejne sequels.

Przede wszystkim studio nie doceniło znużenia widzów ciągłym zalewem filmów o superbohaterach. Poza tym brak promocji z udziałem obsady i negatywne recenzje dodatkowo zniechęciły potencjalnych widzów.

Przede wszystkim Marvel musi na nowo zaskoczyć widzów i zaryzykować wychodząc poza utarte schematy fabularne. Potrzebne są nowe, świeże pomysły zamiast kolejnych sequeli i prequeli.

Trudno przewidzieć. Ale porażka Marvela pokazuje, że widzowie są coraz bardziej wybredni i wymagający. Producenci filmowi będą musieli bardziej się napracować, aby ich zadowolić.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi

5 Podobnych Artykułów:

  1. Intymne wspomnienia franciszka pieczki. fragmenty książki o legendzie kina.
  2. Najlepsze filmy i seriale o Enigmie i łamaniu szyfrów: Top 8 produkcji warto obejrzeć
  3. Najlepsze polskie filmy o gangsterach i mafii - Przewodnik 2023
  4. Repertuar Kina Atlantic - aktualne seanse i bilety
  5. Niespodzianka dla fanów Rebel Moon - premiera filmu w Polsce szybciej niż myślisz!
Autor Maciek Kaźmierczak
Maciek Kaźmierczak

Jestem początkującym aktorem. W moich tekstach dzielę się entuzjazmem do aktorstwa oraz opisuję swoje pierwsze doświadczenia na planie filmowym i scenie. Mój styl pisania jest lekki i humorystyczny.

Udostępnij post

Napisz komentarz

Polecane artykuły